 |
|
patrzę na zegarek - 22.22. klikam na słoneczko od gadu - mimowolnie dostrzegam, że jest dostępny. mija sekunda - przychodzi nowa wiadomość. jeszcze raz taka akcja, a padnę na zawał.
|
|
 |
|
zajebisty ogar kiedy śpisz z ładowarką od telefonu, książką od polskiego, układem pierwiastków, piłką siatkową, toną chusteczek i telefonem ciągle zaciskanym przez dłoń.
|
|
 |
|
weź ogarnij. u mnie też wszystko się jebie, jednak dalej idę z uniesioną brodą naprzód. sęk w tym, żeby nigdy mimo wszystko się nie poddawać.
|
|
 |
|
Już ćwiczę to pogardliwe 'cześć' w Twoją stronę. I obiecuję, że powiem to tak jak sobie postanowię, bez dziecinnego szoku na Twój widok. Potrafię Cię ignorować, kiedy tylko zapragnę.
|
|
 |
|
Układam sobie codziennie, co Ci powiem kiedy Cię spotkam. O ile nie braknie mi powietrza...
|
|
 |
|
Myślałam, że już dawno o Tobie zapomniałam. I chuj. Tęsknię.
|
|
 |
|
Widzę, że masz bardzo silną wolę. Ja też ją mam. Tylko z jedną różnicą... Ja cierpię. Jak cholera.
|
|
 |
|
Może Ciebie mi nie brakuje. W każdym razie nie tak bardzo, jak tego, jak mnie nazywałeś. Nikt tak do mnie nie mówił, ani wcześniej ani teraz. I chyba jesteś tego świadomy, ciekawe czy teraz do niej też tak mówisz...
|
|
 |
|
miłość? pewność tego, że po tym jak oznajmisz, iż odchodzisz On szybko podbiegnie do drzwi, przekręci zamek, wyjmie klucz i nie bacząc na rozmiary - połknie go. zrobi wszystko, żebyś została.
|
|
 |
|
uczucie, kiedy coś z całych sił ściska moje gardło, dłonie ewidentnie drżą, a serce rozłamuje się na miliony drobnych kawałeczków. uczucie, kiedy mimo tego jak bardzo pragniesz się rozpłakać, wymusić wszystkie kropelki, które zmyją smutek z Twoich oczu - nie możesz. najzwyczajniej w świecie oduczyłaś się cierpieć na zewnątrz. umierasz od środka.
|
|
 |
|
ja poczekam. jeśli mam na co czekać, będę cholernie cierpliwa.
|
|
|
|