 |
|
wiesz, że dzisiejsza noc jest najlepsza na samobójstwo?
|
|
 |
|
Nienawidzę gdy pisze do niego miliard esów gdzie każda minka i każdy przecinek jest dobrze przemyślany, w każde zdanie wlewam trylion mych najcudowniejszych uczuć! Każde słowo jest odzwierciedleniem tego co robię, jak się czuje, czy tęsknie, czy kocham . A on po 6 godzinach odpisuje "nie mam czasu".
|
|
 |
|
Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego. Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie. Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'?
|
|
 |
|
pamiętam, że prosiłeś mnie żebym nie ironizowała. Byłeś jedyna osobą, dla której bym to zrobiła. Teraz kiedy Ciebie już nie ma, ja znowu chowam się za zasłoną ironii, wierząc, że to uchowa mnie przed cierpieniem.
|
|
 |
|
poznałam ją, gdy zafascynowana założyłam fikcyjne konto na nk. zaprzyjaźniłyśmy się, zaczęłyśmy gadać przez gadu, potem przez komórkę. coraz więcej wiedziałyśmy o sobie, coraz więcej rzeczy nas łączyło. nawzajem doradzałyśmy sobie, pomagałyśmy w trudnych chwilach. była zawsze, nigdy nie powiedziała mi, że robię źle, że zachowuję się chamsko i egoistycznie. stała wiernie u mego boku, a ja odwdzięczałam się tym samym. ile to już? trzy lata. trzy lata znamy się i poznajemy nadal. a gdy skończę osiemnastkę odwiedzę cię i w końcu będę mogła przytulić i podziękować za te wszystkie dobre rady i za chwile poświęcone na wysłuchanie mojego narzekania na życie.
|
|
 |
|
Wystarczyły Ci cztery dni, aby pokazać mi się z jak najlepszej strony.
Później wystarczyła tylko jedna impreza, bym zobaczyła w Tobie największego skurwysyna pod słońcem .
|
|
 |
|
zaraz otworzę tigera i paczkę żelek . włączę smutne piosenki i usiądę na parapecie . będę patrzeć jak po ulicy chodzą zakochane pary . nie widzą świata poza sobą . ja nie widzę świata poza tobą . i pewnie chuj cię to obchodzi .
|
|
 |
|
Uwielbiam Twoją obecność.
Cholernie mi jej czasem brakuje.
|
|
 |
|
sam nie wiesz gdzie dokładnie jest prawda.
|
|
 |
|
jesteśmy silniejsze. potrafimy znieść ich okrucieństwo. oni naszego nie.
|
|
 |
|
lubię wspominać chwile, których nigdy nie przeżyłam.
|
|
|
|