 |
|
pamiętam dokładnie dzień, w którym rozpoczęła się nasza historia.
|
|
 |
|
wyjechał, na miesiąc, niby nic, ale.. napisałam wiadomość, ile można czekać, aż ktoś odpowie ? tydzień? dwa? już nie czekam, nie musi odpowiadać, nie musi nic dla mnie robić.. mam dość, po prostu chce o nim zapomnieć, niech sobie z nią będzie, skoro ją kocha, to niech spędzi z nią resztę życia, ale niech nie robi tego na moich oczach.. liczyłam na to, że po tylu wspólnych latach otrzymam wiadomość "hej, u mnie dobrze, pracuje i jakoś się trzymam, jestem szczęśliwy" tylko tego chciałam, może w końcu bym sobie Go odpuściła, a tak... niby odpuszczam, bo chce, żeby sobie z nią układał życie, jeśli ze mną nie może,ale mimo wszystko gdzieś wewnątrz mnie jest jakaś maleńka iskierka nadziei, że kiedyś, może jednak będziemy razem.. po tylu wspólnych latach nie spodziewałam się, że nie odpisze na głupie "hej, co tam u Ciebie ? jak życie?" cóż, chyba wymagam zbyt wiele...
|
|
 |
|
Czas uporządkować swoje życie i postanowić co jest najlepsze dla nas. Wyrzucić niektórych ludzi i iść do przodu. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Zamknij swoje oczy i będziesz mogła uwierzyć
że jest jakieś wyjście. [James Morrison]
|
|
 |
|
Mija czas, wszystko się zmiana. Od nowa wszystko się układa, coś się zmieniło? Tak nastawienie do świata i do ludzi. Zaczynasz się na nowo otwierać na nich ale już z lekkim dystansem, do tych co oddalili się już nie masz takiego zaufania. Już nie będzie tak jak było. Nic nie będzie jak było. Nigdy, choćbyś chciała.[jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Czy można pogubić się we własnym życiu?
Czy można zapomnieć co się czuje?
Być odłączonym od uczuć?
Jeżeli cały czas się udaje, że wszystko jest okej, czy można zapomnieć samego siebie?
Czy można zapomnieć jak to jest być naprawdę szczęśliwym?
Czy można nie pamiętać kiedy jest się naprawdę szczęśliwym a kiedy się udaje?
Czy można nienawidzić samego siebie? [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Czuję jak to wyniszcza najmniejszą część mojej duszy, mojego ciała i umysłu. Czuję jak każda łza mnie pali, wypala mi skórę. Każdy krzyk wydobyty z moich ust zabiera mi siłę. Chyba nie daje rady.. Ta cholerna złość, ta pieprzona nienawiść. Każdy powrót do domu, każda sekunda tutaj, każda rozmowa z nią, jej widok, jej zapach, jej obecność - to mnie niszczy. Szukam w sobie tej wewnętrznej siły, by to przezwyciężyć, by z nią walczyć i tą walkę wygrać. Szukam, ale z każdym dniem coraz mniej siły, z każdym dniem coraz bardziej gaśnie we mnie iskierka życia. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Co byś żałował gdyby jutro miał być koniec świata? Jestem pewna, że wielu rzeczy, tego, że nie spełniłeś swoich marzeń. Że nie powiedziałeś odpowiednim osobą co do nich czujesz i jakby wyglądało Twoje życie z tą osobą?. Tego, że nie żyłeś jakbyś chciał. Właśnie żałowałbyś. Może zamiast żałować, powinieneś się wziąć w garść i spełnić to wszystko? Może powinieneś spojrzeć jak twoje życie wygląda i zadać sobie pytanie czy tak właśnie chcesz żeby wyglądało? Jeśli nie to może warto coś zmienić? Zamiast ciągle czegoś żałować, powinniśmy zrobić wszystko aby nasze życie wyglądało tak jakbyśmy chcieli. To od nas zależy jak nasze życie będzie wyglądać, Od nas zależy jak będzie wyglądało jutro. [jestemjakajestemxd]
|
|
 |
|
Pamiętasz, jak to było kiedy pocałowałaś go pierwszy raz? Ten magiczny moment, w którym wszystko się zmienia? ['Skins']
|
|
 |
|
Ludzie przychodzą i odchodzą, dają nam trochę szczęścia, uśmiechu, radosnego spojrzenia na świat, dają nam też trochę bólu, żalu, smutku i łez. Odchodzi większość, zostają tylko prawdziwi przyjaciele, Ci którzy faktycznie będą na zawsze... Są też tacy, którzy odeszli, ale w Twoim sercu będą zawsze, czujesz jakąś dziwną pustkę, gdy o nich pomyślisz, łzy podchodzą Ci do oczu i chcesz ich spotkać, porozmawiać.. Piszesz, dzwonisz, jedziesz w wasze wspólne miejsca, ale ich już tam nie ma... Najbliżsi odchodzą, a Ty zostajesz. Jedno zdanie do prawdziwych przyjaciół "Dobrze, że jesteś, wystarczy być..." bo przecież ważna jest obecność.
|
|
 |
|
Złamać wszelkie zasady. Robić coś, co by do głowy wcześniej nie przyszło. Smakować życie.Mieć głęboko w dupie opinię chorej publiczności naszego życia.
|
|
 |
|
W ciągu ostatnich kilku miesięcy wszystko się zmieniło. Odeszli ludzie, którzy mieli być "na zawsze", pojawili się nowi. Nie zastąpią tamtych, wspaniałych, którzy zawładnęli moim sercem, nie zastąpią przyjaciół, miłości... Wydawać by się mogło, że dorosłam, ale w głowie cały czas mam imprezy i mężczyznę, z którym pragnę spędzić resztę życia. Cieszę się, że jest szczęśliwy z kobietą, którą sobie wybrał zamiast mnie.. Kibicuje im, ale w sercu mam żal i ogromną miłość do niego. Do tego jedynego, który zniknął, tak jak słońce każdego dnia chowa się za horyzont... Tylko niestety on nie pojawił się z powrotem...
|
|
|
|