 |
|
powtarzanie w kółko 'będzie dobrze, nie martw się' nie przynosi żadnych rezultatów.
|
|
 |
|
gdzie się podział twój wzrok, skierowany we mnie? gdzie zagubił się twój uśmiech, puszczany w moim kierunku? gdzie zawędrowały twe dłonie, gdy nie obejmują już mnie? gdzie zabrałeś mi moja miłość, nieznana istoto?
|
|
 |
|
Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy. Dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy. / W. Szymborska
|
|
 |
|
- pijemy ?
- a co, urodziny masz ?
- nie, wódkę.
|
|
 |
|
dziewczyny, szanujcie się! co będziecie opowiadać swoim dzieciom? chyba to : "dziewictwo straciłam w wieku 14 lat, z takim kolesiem, nie pamiętam imienia. brakowała mi wtedy na Iphona."
|
|
 |
|
myślę o tobie cały czas, przypominają mi się chwile spędzone razem z tobą, jeszcze nie dawno myślałam, że się ułoży, lecz nie. już nic się nie ułoży, mam Cię dość i tego jak mnie traktujesz, wybaczyłam Ci tak wiele, ale już nie wybaczę tego, nie. i jeszcze jedno, chuj Ci w dupę! / rebellioous ♥
|
|
 |
|
nie mam już siły, brak mi sił do wstawania wcześnie rano, do odrabiania lekcji czy grania w siatkówkę, brak mi sił i chęci! / rebellioous ♥
|
|
 |
|
będąc na pogrzebie, u męża pani dyrektor, gdy jej córka czytała pożegnalny list dla ojca, miałam łzy w oczach. uświadomiłam sobie ile dla mnie znaczą moi rodzice, nie wyobrażam sobie gdyby ich miało nagle zabraknąć, po mino tego, że się z nimi sprzeczam, raz o mniejsze sprawy, raz o większe. ale kocham ich, są moimi rodzicami i nie wyobrażam sobie życia bez nich! / rebellioous ♥
|
|
 |
|
i tak ewidentnie, w kilka sekund to wszystko straciło swój dotychczasowy sens, gdzieś w tyle zgubiło ten jebany rytm, całkowicie obracając każde z uczuć, każdą obietnicę i to co wspólne, o sto osiemdziesiąt stopni. wiesz, jeszcze wczoraj nad ranem, kiedy to pierwsze promienie słońca przebijały się przez żaluzje, delikatnie rażąc w oczy, byłam pewna, że ten dzień będzie kolejnym z serii tych, gdzie Twoją obecnością w moim życiu, cieszę się bez przerwy, kiedy jeden Twój esemes zmienia realia dnia, że ten dzień nie będzie tym ostatnim, że nie będzie tym, który zakończy wszystko to, w co wierzyłam naprawdę. / endoftime.
|
|
 |
|
Mam kilkanaście nałogów i kilkaset wad. Ale detalami się nie przejmuję. Od początku istnienia szukam czegoś. Nie pytaj czego. Nie warto.
|
|
 |
|
Chodzę grzecznie do szkoły, uśmiecham się. I to podobno ma być dowód, że wszystko jest w porządku. Śmieszne.
|
|
|
|