 |
|
- Aaa spierdalamy do domu bo wyglądam jak szczur ! - Ale za to śliczny ...
|
|
 |
|
Część 3 . Poddała się mu . W końcu wschodziło słońce . Patrzyli na nie razem . - Uuuu romantycznie ! - zaśmiał się - Ty ! Masz chłopaka ? Bo wiesz, my się tak tu tulimy a potem On może mi wpierdolić . - Nie, nie mam . Moje serce jest przeznaczone tylko dla jednego . Nie wierzyła że to powiedziała ! Ale to zrobiła ! Teraz wszystko zależało od Niego . - Tak ? A dla kogo ? - głupi czy co ? Przecież Ona daje mu sygnały . Popatrzyła się na niego znacząco . On popatrzył na nia .Ich głowy coraz bardziej sie zbliżały . Nie powstrzymał się .Pocałował ją . Nie wierzyła co się właśnie dzieje .Siedzieli tak aż do wyjścia ostatniego kolesia z altany . Odprowadził ją do domu .
|
|
 |
|
Część 2 . Popatrzyła na nią . Był zdumiony że laska nie waha się pić wśród tylu facetów . Podziwiał ją . Trzy piwa i dwie szklanki wódki później, dziewczyna była nieźle wstawiona . Poszła na odosobnione miejsce na górce . Siedziała kołysząc się z lewa na prawo, usiłując trzymać pion . Patrzyła w księżyc, myślała . O tym jak jej ukochany dobrze się bawi w tym czasie . On widział ją kiedy wychodziła . Po chwili ruszył za Nią . Czekał chwilę zanim przełamał strach . - co tam mała ? - w końcu odważył się zagadać . siadł obok niej . - Nic ciekawego . Chyba jestem lekko wcięta . - uśmiechnęła się ale jej serce waliło jak głupie . - Wiesz podziwiam Cię . Nie boisz się sama pić z facetami ? - To moi kumple . A poza tym, żyje się tylko raz, prawda ? - No tak . A czemu sama tu siedzisz ? Czemu nie bawisz się w środku ? - Tu mogę spokojnie pomyśleć . Jestem sama .. pijana ale sama . Przegadali tak całą noc, powoli trzeźwiąc . W pewnym momencie przytulił ją . Nawet tego nie zauważyła .
|
|
 |
|
Część 1 . Była nieśmiała . Zwykła dziewczyna z blokow . Nie wyróżniała sę prawie niczym, prócz tym że lubiła się ostro bawić . Piła co tydzień, w każy weekend . Próbowała zapić swa nieśmiałość . A mianowicie On . Była zakochana w miejscowym łobuzie . Wszyscy uważali go za huligana, ale nie Ona . Dla Niej był kimś wyjątkowym . Kimś nie rozumianym przez społeczeństwo . Ale Ona go rozumie . Tak, wie jaki jet naprawdę . Sobota . Ona, szykuje sie na kolejną bibe z kumplami . Kiedy przyszła już na wyznaczone miejsce na melanż, nie czekała długo . Od razu wzieła piwo do ręki . Nastała cisz a jeden z jej kolegów wznosi toast, rozlewając wódkę . - Zdrowie Wojtka ! Chłopak obchodzi dzisiaj urodziny . No pochwal się ! - Nikt nie miał oporów . - Zdrowie !! - krzyknęła gromada . Wtedy zobaczyła dla kogo ten toast . W tej chgwili poczuła coś dziwnego . Naraz wypiła całą szklankę przeźroczystego płynu . Bez zapity . Tak ! To był On.
|
|
 |
|
Czuję ulgę .. ale jednocześnie ból .
|
|
 |
|
Łzy same spadają .. nie potrafię ich powstrzymać . Emocje wychodzą na zewnątrz !
|
|
 |
|
Przyjaciółka nie ufa, w domu się pieprzy, matka wkurwia, chłopak się obraża, ja spadam na dno . No, a co u Ciebie ?
|
|
 |
|
Uśmiech zawsze otwiera to, co jest zamknięte.
|
|
 |
|
Motyle są w Twoich oczach
i wyglądają jakby miały zabić.
|
|
|
|