 |
|
Muzyka koi. Tak, ale tylko na moment, bo za chwilę wracają wspomnienia. Każde słowo, które pada w piosence od razu z czymś Ci się kojarzy. Przeważnie z nim, prawda? / napisana
|
|
 |
|
Co zrobisz, gdy pojawię się przed Twoimi oczyma? Co poczujesz widząc mnie zapłakaną i cholernie drżącą z zimna? Powiesz coś? Czy może czule przytulisz? Może zaczniesz krzyczeć, że to nie ma sensu. Może zaczniesz powtarzać mi znów, że jestem naiwna i głupia. Może każesz mi odejść. Może nie chcesz nigdy więcej na mnie patrzeć. Odejdę. Nie będę czuła już niczego. Będę pusta, moje serce będzie puste. Będę ogołocona z uczuć. Nie będę miała nic. Będę nikim.
|
|
 |
|
Mój organizm domaga się jego osoby. Pragnie jego dotyku, jego ciepła, jego oddechu, bicia serca, pocałunków, słów, szeptu, oczu, dłoni, uśmiechu. Mój organizm potrzebuje szczęścia, które tylko on potrafił mi dać i poczucia bezpieczeństwa jakiego odczuwałam będąc jego dziewczyną. / napisana
|
|
 |
|
i tęsknię cholernie, bo wszystko przypomina Ciebie i wszystko mówi 'chce do Ciebie!' i wszystko mówi, żeby to olać i iść z Tobą na koniec świata albo cofnąć czas i przeżyć wszystko od nowa, jeszcze raz./emilsoon
|
|
 |
|
Już nawet nie wiem ile listów napisałam do Ciebie. Każdy mówi o miłości, tęsknocie, bólu, nadziejach i jakiegoś rodzaju rozczarowaniu. Każdy został napisany z głębi serca. Trochę szkoda, że żadnego nie przeczytasz. / napisana
|
|
 |
|
Cisza potrafi mocniej ranić niż niektóre słowa. / napisana
|
|
 |
|
Tak wiem, że gdybyśmy teraz dalej byli razem znów mielibyśmy cięższy okres. Teraz gdy Ty wróciłeś do pracy, a ja mam końcówkę szkoły nie mielibyśmy tyle czasu, aby normalnie się spotykać. Znów tęskniłabym tak mocno jak bywało to jesienią, ale wiesz? Ja tysiąc razy mocniej wolałam tamtą tęsknotę, bo wiedziałam, że w końcu wrócisz i powiesz jak bardzo brakowało Ci ciepła mojego ciała i bicia mojego serca. A teraz gdy odszedłeś tęsknie kolejny tydzień ze świadomością, że nie wrócisz, że nic nie powiesz, a tęsknota będzie powoli mnie zabijać. / napisana
|
|
 |
|
chwila w której odszedłeś poraziła moje serce. czułam jak umieram, jak moje myśli błądzą, wmawiając mi że to wszystko fałsz, że wciąż tu jesteś, że nigdy Cię nie zabraknie. w tamtej chwili miałam ochotę wyrwać swoje serce z klatki piersiowej, i ostatnim tchem móc Ci powiedzieć, że bez Ciebie wszystko traci na znaczeniu. | respire
|
|
 |
|
Mam nadzieję. A Ty jej nie masz? Opowiedz mi, w jaki sposób żyjesz. W jaki sposób kochasz. W jaki sposób jesteś jeszcze na tym świecie. W jaki sposób patrzysz. W jaki sposób trwasz przy mnie. Opowiedz..
|
|
 |
|
Czy czujesz coś jeszcze? Choć odrobinę? Powiedz coś. Nie słyszę żadnego słowa padającego z Twoich ust. Milczysz. Czy jest coś nie tak? Proszę, odpowiedz..
|
|
 |
|
Jestem. Płaczę. Cierpię. Krzyczę. Kocham. Ranię. Nienawidzę. Gubię się. Pragnę. Czuję. Tęsknie. Próbuję. Zależy mi. Boję się. Tracę zmysły. Jestem na dnie. Jestem nikim. Znikam. Nie ma mnie.
|
|
 |
|
Ludzie przychodzą, odchodzą. Znikają gdzieś pośród szarych chodników, tych białych chmur tlących się na sferach niebieskich. Taka kolej rzeczy. Ktoś musi odejść, by w sercu zrodziła się ponownie nadzieja. By ktoś nowy, lepszy mógł wkroczyć do naszego życia. By ktoś wypełnił te serce radością, nowymi cieplejszymi uczuciami. Smutek jest oczywisty w tej sytuacji. Ktoś kto był częścią naszego życia, ktoś był odzwierciedleniem naszej duszy- odchodzi. Z tymi osobami straciliśmy rzecz najcenniejszą- czas. Nie możemy zrobić kroku wstecz, by zapobiec poznaniu pewnych osób. Pomimo tego, trzeba żyć. Całymi garściami brać z życia to, co najlepsze. Nie warto opłakiwać przeszłość. Przyszłość może przynieść jeszcze więcej. Może dać nam wszystko, czego tylko zapragniemy.
|
|
|
|