 |
|
Zabij uczucie nim mnie pokona.
|
|
 |
|
'' Kazdy czlowiek, ktory marzy by uciec jak najdalej, liczy po cichu w sercu, ze znajdzie sie jedna osoba, ta najwazniejsza, ktora mu na to nie pozwoli. '' / Paulo Coelho
|
|
 |
|
Potrzebuje doswiadczyc cudu.
|
|
 |
|
'' Niektore historie sa niedokonczone, jakby zostaly przerwane w polowie. A wtedy tkwia tym mocniej w nas, bo kiedy nie zamkniemy jakiegos etapu, nie mozemy przejsc do nastepnego '' /Paulo Coelho
|
|
 |
|
Chcialabym miec na tyle odwagi zeby poprosic Cie o przysluge. Otoz chcialabym zebys poswiecil mi miesiac swojego zycia.Pieprzony miesiac.Zebys dal mi szanse aby Cie w sobie rozkochac na nowo. Chcialabym miec tylko okazje powiedziec to czego nie zdazylam. Zrobic i przezyc z Toba to czego uczynic nam sie nie udalo.Chcialabym pokazac Ci miejsca dla mnie wyjatkowe i uczynic kazdy z tych 30 dni idealnym dniem. Chcialabym Ci tylko pokazac ze moze warto mnie kochac,ze moze warto do mnie wracac. Potem moglabym Ci obiecac, ze jesli nie chcialbys zeby tak bylo juz zawsze, zebym byla Twoja codziennoscia pozwolilabym Ci odejsc. Nie zatrzymywala Cie na sile, nie blagala zebys zostal. Zaakceptowalabym to jesli to sprawiloby zebys byl szczesliwy. Ale chcialabym miec na tyle odwagi zeby prosic Cie o ofiarowanie mi miesiaca swojego zycia. Chcialabym zebys zostawil swoje obawy co do tego ze nie jestes na zwiazek gotowy i pozwolil mi sie poprowadzic. Tak samo jak wtedy kiedy ja pozwolilam Tobie.
|
|
 |
|
Wróć no, błagam Cię wróć. Bez Ciebie to wszystko nie ma żadnego sensu. Myślałam, że to już za mną, że zapominam o Tobie, a wystarczyło żebym dzisiaj Cię zobaczyła i z moich oczu leci znowu potok łez.Wróć proszę, nie mam już siły patrzeć na Ciebie, a nie móc Cię przytulić.Nie mam już sił tęsknić,a nie móc nic zrobić, nawet napisać. Jeżeli moja przyszłość ma być bez Ciebie to ja jej nie chce...
|
|
 |
|
Podobno nadzieja umiera ostatnia, moja nadal we mnie drzemie. Nie wygasła, nadal czekam. Nie zrezygnowałam z nas, nie zapomniałam o Tobie. Co noc jesteś w mych snach, co dzień w mych myślach. Zrozum kochanie, że ja wciąż łudzę się, że jeszcze naprawimy wszystko./ lajf_is_brutal
|
|
 |
|
NIGDY nie wiesz ktory dzien jest waszym
OSTATNIM, myslisz, ze macie wiecznosc, ale
nie macie.
|
|
 |
|
4.Zastanawiam sie tylko czy tamtego dnia zegnajac sie ze mna wiedziales, ze juz wiecej nie wrocisz? Czy zastanawiales sie juz wtedy zeby zrezygnowac i odejsc? Czy juz wtedy wiedziales, ze za kilka dni juz oficjalnie nas nie bedzie? Wiesz, naprawde kazdego dnia moglabym pomyslec o tym, ze to koniec nas,ale nie tamtego. Byl zbyt idealny. Po prostu czulam w nas sile i wiedzialam,ze jesli damy z siebie wiecej to nic nas nie pokona, tym bardziej nie teraz. Bylam pewna, ze ten najtrudniejszy czas juz przetrwalismy i teraz bedzie tylko lepiej. Tamten dzien mial byc naszym najwiekszym dniem,dniem naszego zwyciestwa,bo skonczyl sie bedac najwspanialszym. Tymczasem...sam wiesz. Tamta noc juz wiedziala, ze wiecej dni dla nas wspolnie spedzonych nie wstanie.Tak wiec nigdy nie wiesz kiedy dzien jest waszym ostatnim, myslisz, ze macie wiecznosc, ale nie macie...
|
|
 |
|
3.do nocy. Na wyswietlaczu telefonu miales kilkanascie nieodebranych polaczen od swojej mamy,ktora pewnie sie o Ciebie martwila,bo jeszcze dwie godziny wczesniej mowiles, ze niedlugo ode mnie sie zbierasz.Smiales sie wtedy,ze za kare pewnie nie wpuszcza Cie do domu i bedziesz spal na klatce. Odjezdzajac wyprowadzilam Cie do drzwi i w sumie pierwszy raz nie odprowadzilam Cie do samochodu,ktory stal przed moim domem.Kazales mi sie szybko schowac, bo powiedziales ze zmarzne w tym ciekim sweterku. Pocalowales mnie wtedy i probowales wygonic do domu. Ale ja stalam nadal,chcialam widziec jak wychodzisz przez brame do swojego samochodu. Cofnales sie wtedy i dales mi jeszcze jednego buziaka, po czym dales mi klapsa, smiejac sie,ze mam zmykac natychmiast do domu. Pewnie tego nie pamietasz?nigdy nie pomyslalabym, ze to jest nasz ostatni wspolny dzien.Byl idealny,taki jaki powinien byc.Do dzis mam przed oczami ta noc pelna gwiazd.Pamietam kazdy najdrobniejszy szczego. Pamietam wszystko.
|
|
 |
|
2.Ale wlasnie tego dnia,tego ostatniego bylo inaczej,w koncu tak jak kiedys.Ty przyjechales radosny,pelen zycia z ta iskra w oczach.Ja wrocilam z weekendu od siostry,ktora uspokoila mnie i zmobilizowala do walki o nas. Oboje wydawaloby sie pelni sil i checi,chociaz wiedzielismy,ze nie bedzie latwo,ale dla siebie wzajemnie chcielismy o to co sie dzialo miedzy nami dalej walczyc. Pamietasz?To jak lezelismy i rozmawialismy,glowe mialam oparta na Twojej klatce piersiowej,a Ty co jakis czas calowales mnie w czolo lub nosek. Pamietasz to?Jak entuzjastycznie opowiadales o tym,ze ktos Cie dostrzegl,docenil,ze chcesz zmienic prace,ze w koncu bedziesz mial wiecej czasu, takze dla mnie.Pamietasz jak planowalismy pojechac do Poznania,odwiedzic znajomych,moja rodzine. Pamietasz to? A to jak mowiles, ze cieszysz sie, ze spotkales kogos takiego jak ja, ze tak jak jest- jest dobrze.Albo to jak nie mogles za cholere tego dnia ode mnie odjechac.Miales wracac do domu, wpasc tylko na chwile, a siedziales
|
|
|
|