 |
|
Już nie wystarcza mi Twój zapach. Potrzeba dotyku i słów, których nigdy nie wypowiesz. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
stań na przeciwko mnie i spójrz mi prosto w oczy, bo właśnie w nich kryje swoje najgłębsze uczucia. chwyć moją dłoń, abyś mógł poczuć moje ciepło, które zjawia się tylko przy Tobie. przytul mnie, bym mogła mieć chociaż przez chwile cały mój świat w ramionach. zbliż się do mnie i poczuj mój zapach perfum. pocałuj mnie, by zasmakować moich warg. pokochaj mnie, żeby wyczuć o czym myślę i poznać mnie tak, by przewidzieć każdy mój ruch. na koniec jak mi pozostało odejdź ode mnie, abym poczuła ponownie jak boli złamane serce. | gazowana
|
|
 |
|
uwielbiam jesień. to nie tylko brzydka pogoda, za którą mało kto przepada. ma przecież swoje plusy. długie wieczorne spacery po parku, spadające złote liście i cudowne widoki oświetlone latarniami podkreślają urok, a do tego gwiazdy na niebie, ławka oraz dobry rap. chwila refleksji, czy też spacer z ukochaną osobą. i właśnie w tym tkwi cała magia. | gazowana
|
|
 |
|
Nie wybieram mężczyzny według jego stanu konta, karty zdrowia, tego, czy jest porządny i rzetelny. Już z takim byłam... ponad dwadzieścia lat. Wiem, że potrzeba wiele, żeby być razem, ale najważniejsza jest ta mało wytłumaczalna miłość.
|
|
 |
|
Nikt nie może wziąć urlopu od siebie samego. Dokądkolwiek by wyjechał. Nikt też nie może uciec od samego siebie, gdziekolwiek by uciekł. Ale mamy wybór: zawsze jest dobry czas, by szukać siebie. Najlepiej z dala od konformizmu, snobizmu, hipokryzji i wszystkich takich rzeczy, którymi wartościowi ludzie się brzydzą.
|
|
 |
|
Dokąd idą ci, którzy już nigdy nie wracają?
|
|
 |
|
Po co mam patrzeć na twoje umieranie, przecież i tak każdy umiera samotnie.
|
|
 |
|
I ten chłopak, który to zrobił. Ciemnowłosy, brązowooki przystojniak. Z bliska, uświadomiła sobie, był jeszcze atrakcyjniejszy, zwłaszcza z tą... skruchą na twarzy.
|
|
 |
|
Bo jaki ty jesteś, mój świecie? Niby wszystko takie proste, wszystko ma swoje określone miejsce. Tylko że ja nic z tego nie rozumiem albo rozumiem, kiedy jest już za późno.
|
|
 |
|
Jestem dzieckiem lęku. Jestem dzieckiem śmierci, którą noszę w sobie. Jestem swoją własną samozagładą. Ale jeszcze jestem.
|
|
 |
|
Trzeba iść dalej,ale nie na oślep, nie głowa w mur.Może tylko trzeba dać sobie szanse na kolejne odbudowy po każdym ciosie.
|
|
 |
|
„Jesteś taka jak myślałem. Od pierwszej chwili gdy się poznaliśmy. I nie możesz już bardziej do mnie pasować.”
|
|
|
|