 |
|
wśród drzew iglastych okradziono ją z miłości. pod tą sosną Wierny On wpychał swój język do jamy ustnej Zwykłej Dupodajki.
|
|
 |
|
zamknij się i pozwól mi odejść.
|
|
 |
|
Czasem jesteś tak blisko, dzielą nas centymetry, patrzysz mi w oczy, chcę Cię dotknąć, być przy Tobie i wtedy dzwoni budzik.
|
|
 |
|
Chciałabym kiedyś zamknąć oczy i mieć tą pewność, że gdy znów je otworze nadal będziesz.
|
|
 |
|
Tak trudno jest mi Cię nie kochać.
|
|
 |
|
Co mam myśleć o świecie, który pokazuje mi tylko swoją złą stronę?
|
|
 |
|
Czasem chciałabym zacząć naszą znajomość od nowa. Chciałabym żebyś znowu patrzył się na mnie na przerwach. Uśmiechał się tak słodko jak kiedyś. Żebyś mnie zauważał.
|
|
 |
|
krzycz. z bólu, z radości, z tęsknoty, z miłości, z rozpaczy, ze szczęścia. powiedz to głośniej.
|
|
 |
|
brakuje nam już wspólnych tematów do rozmów.
|
|
 |
|
mała, jesteś ogołocona ze snów.
|
|
 |
|
wiesz co najbardziej bym chciała z Tobą robić? Chciałabym z Tobą godzinami milczeć. Słuchać piosenek, których pojedyncze wersy nudziłbyś mi do ucha. Zatracać się w Tobie - bezpowrotnie.
|
|
|
|