 |
|
lubisz 6 na 9, oferuję 3 na 6 - trójka jest jak dupa którą sram ci na łeb
|
|
 |
|
z naszych serc nasza siła, każdy dzień, każda chwila
|
|
 |
|
z góry na dół, jak z jedenastego piętra gdy znasz to uczucie pękniętego serca
|
|
 |
|
i wiedz, że z Tobą pod prąd mogę iść, nawet stąd przez tą autostradę życia
|
|
 |
|
ja gram o wszystko, daję ci słowo, zawsze do końca, bezwarunkowo < 3
|
|
 |
|
śmiertelna dawka fałszu ich nie zabije nieszczęściem nikt nie żyje ręka ręke myje, dzięki nim do życia jestem gotów, przyjaźń nie kurestwo wyciąga z kłopotów
|
|
 |
|
w jej oczach widzę błysk niosę kilogramy prawdy, otwieram drzwi wchodzę w gąszcz wyobraźni, Ty wejdź ze mną tam gdzie nie bawią nas błazny
|
|
 |
|
do dziś się sprawdza w trudnych sytuacjach, że lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwa
|
|
 |
|
raz na max w ipodzie nastaw rap, przypomnij sobie jak usłyszałeś go pierwszy raz, każda z was popowo-rapowych szmat - słodkich snów skurwysynu to jest rap, rap, rap!
|
|
 |
|
nigdy więcej z tobą wódki nigdy, więcej daj mi pyska, wolę z obcym stracić niż z tobą zyskać
|
|
 |
|
może i tym rymem nie wniosę nic nowego
to jest nić porozumienia między mną
a mym kolegą
|
|
 |
|
ja mam to, czego ty nie będziesz mieć, yo
te umiejętność, by na tracku zrobić piekło
|
|
|
|