 |
|
nie darzę nikogo nadmiernym zaufaniem
wiem, to od kumpli z większym bagażem doświadczeń
|
|
 |
|
dziś jestem sam, sam siedzę tu,
myślę o tych, którzy tak źle życzą mi znów
|
|
 |
|
spełniłeś sny teraz łączysz swoje słowo z dźwiękiem
i to jest piękne
|
|
 |
|
by wygrać wszytko, spokojną, bezpieczną przyszłość
i drogę czystą by wartości w chwilach czuć bliskość
|
|
 |
|
ty wciąż myślisz jak nie stać w miejscu
by nie oglądać czyichś pleców
|
|
 |
|
za sobą setki chwil, ważnych dni z życia, istotnych, patrzysz, a świat ucieka, upływa jak sampli pętla
a ty słuchasz tylko bicia serca,
gorące bum bum i płynie tłum
|
|
 |
|
powiedz, jeśli umiesz,
ile chwil jeszcze zostało nam
by składać cały świat,
który buduje każdy na spokojnie
przyszłość drzemie w wyobraźni
|
|
 |
|
ile tych chwil było kiedy, modliłeś się o podanie ręki,
o przyjazną pomocną dłoń gdzieś obok,
o otuchy słowo, lek na problemy,
co myślałeś wtedy, gdy dotykałeś z bliska gleby
|
|
 |
|
ale zauważ, jedno warto wiedzieć,
rozumiejąc innych, rozumiesz siebie
|
|
 |
|
patrzę na Ciebie, Ty na mnie, taki instynkt,
codziennie walczę, trudno się tego wyzbyć
|
|
 |
|
widziałem Cię rano przechodząc pod blokiem,
nie znamy się, za to spotkaliśmy się wzrokiem
|
|
 |
|
znam jedną wielką mądrość, którą ci powiem: wiem, tylko tyle, ile sam się dowiem
|
|
|
|