 |
|
nie chce ich widzieć, szkice, a ja je zniszczę z Tobą
a potem Ciebie i siebie, zacznę na nowo
|
|
 |
|
proszę rozbij tą szybę proszę rozbij to lustro,
chcę Ciebie widzieć i niech zniknie oszustwo
|
|
 |
|
nie zabronisz mi kochać i pisać, poznawać, dotykać
nie zabronisz mi pytać, odkrywać świat na stronicach życia
|
|
 |
|
i tak czas ucieka, pozostał sen ukryty w powiekach,
i tak śnię, że uciekam, że nie ma mnie tu,
tylko ciało a nie duch, nagle jakieś grzmoty albo wybuch
|
|
 |
|
to tu, to tam myślami wciąż uciekam,
na ogół sam, dalej trwam i na to nie narzekam
|
|
 |
|
namaluję rap na kartkach, ty daj mi żyć i pozwól być sobą,
na przekór wszystkim tym którzy nie mogą
|
|
 |
|
znasz to uczucie gdy nie wierzy w ciebie nikt?
musisz uciec ale nie wiesz którędy masz iść,
i gubiąc kluczyk gubisz ich
|
|
 |
|
żebyś wiedziała to nie są puste nuty dla nas życie to coś więcej niż kurs nauki przetrwania
|
|
 |
|
‘dorośnij’ - mówią mi – ‘dorośnij’ wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności
|
|
 |
|
dodajmy, więc do wybranka wybrankę, stwórzmy całość zamiast być ułamkiem
|
|
 |
|
chodź zanurzymy się dziś w czeluściach czerni pod płaszczem ciszy w objęciu szczelnym, niech czasu miernik będzie nam odźwiernym wyryje dwa serca w kamieniu węgielnym
|
|
 |
|
chodź zatańczymy (czymy czymy) tango dziś dance macabre naszą ostatnią randką
|
|
|
|