 |
|
mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
i sprawię, że połączę to co nas dzieli
|
|
 |
|
nie ważne jak jest źle, a to że mamy w sobie nadzieje i myśli te przeżyjemy bo,
weźmiemy w ręce życie, zaczniemy budować od podstaw a jak się zjebie coś naprawimy to
|
|
 |
|
nie łam się - będzie dobrze - wiem łatwo powiedzieć
ale lepiej mieć nadzieje niż siedzieć i nic nie mieć
|
|
 |
|
mimo, że do celu jeszcze daleko szczęśliwy jestem
że jak na razie dotąd doszedłem
|
|
 |
|
nie ma zapasu sił, chęci, zaczynamy się różnić
przestajemy na tych samych falach nadawać
|
|
 |
|
znów spotkalibyśmy się wśród chwil
co blakną, choć pielęgnuję je z całych sił
|
|
 |
|
chciałbym, by na koniec dali mi
przewinąć swe życie jeszcze raz jak film
|
|
 |
|
tyle było zmyłek ale jestem tu u Twego boku
znowu do rana snuję wizje w ekscytacji amoku
|
|
 |
|
mówią, że jestem Mentosem w hip-hopowym piórniku
co z tego gdy nikt nie rozgryza mnie ani mego mętliku / mistrz metafor! < 3
|
|
 |
|
to, co przed nami zależy tylko od nas samych
i trzeba w to wierzyć, nie stawiając sobie granic
|
|
 |
|
wiele razy wcześniej patrzyłem ciągle wstecz
widziałem problem, ale nie mogłem go przejść
|
|
 |
|
powietrze było pełne dziwnych przeczuć, tych znieczulonych spojrzeń, których dawno nie czuł
|
|
|
|