 |
|
nie dogonię Twojego toku myślenia, Ty nie masz jak odwrócić wzorku z wrażania
|
|
 |
|
dziękuję Ci za boską cierpliwość, wobec tych co za długo pili gorzką wrażliwość
|
|
 |
|
powiedzmy wprost chyba świat Cię przerasta i sam już nie wiesz co masz na kogo nasłać
|
|
 |
|
dziękuje Ci za chwile uniesień, szalone myśli w głowie, dzikie style w notesie
|
|
 |
|
lecz jestem pewien, że co nie było by prawdą, jedno i drugie zgniło już dawno
|
|
 |
|
to boli tak, że chyba znów się najebie, bo nie wiem co kochałem bardziej świat czy Ciebie
|
|
 |
|
chore społeczeństwo żywiące się zemstą
|
|
 |
|
wiesz moi sąsiedzi nie lubią hip hopu szczególnie kiedy puszczam go tak że huczy w całym bloku
|
|
 |
|
chodź, naprawimy wszystko!
|
|
 |
|
ulalala, w górę wódka! dzisiaj balujemy tak, jakby nie miało być jutra!
|
|
 |
|
kiedy stwierdzisz że nie warto próbować,że zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować,przyjdzie pora,powiem-chodź tu,spojrzę ci w oczy i zaczniemy od początku
|
|
 |
|
ale musisz jeszcze raz zaufać - wiem że to trudne
|
|
|
|