 |
|
tak wiele chcemy, a tak mało robimy by to zrealizować.
|
|
 |
|
PIERDOLE STRACONE SZANSE.
|
|
 |
|
przepraszam Cię za to, że Cię już nie wspieram i nie rozumiem tak jak kiedyś. przepraszam, że patrze tylko na swoje zachcianki. przepraszam, że jestem taka zimna i obojętna. przepraszam, że Cie nie szanuje, przepraszam, że musisz to wszystko przeżywać ze mną, przepraszam że jestem taka trudna. przepraszam, jeśli Cię niszczę. Przepraszam, że tak lekceważę to wszystko.wiem, że teraz kłótnie to przeważnie moja wina. wiem, wiele rzeczy zwalam na Ciebie, choć to nie była Twoja wina. to ja zawsze musze mieć racje, i to ja zawsze musze postawić na swoim. może tak jest bo po prostu za bardzo się starałam, a Ty tego nie doceniałeś , olewałeś ? może to nie tylko moja wina ? ale co poradzę, przecież cały czas Cię Kocham./emilsoon
|
|
 |
|
uwielbiam deszcz. uwielbiam siedzieć lub spacerować w deszczu, samemu ze słuchawkami w uszach i w towarzystwie psa, lub z kimś bliskim. a najlepiej to z Nim. tylko On nienawidzi siedzieć w deszczu. i poniekąd deszczu nie lubię. poniekąd psuje mi on wtedy plany. poniekąd wtedy mam zjebany dzień./emilsoon
|
|
 |
|
to wydaje się być chore, wrzaski i wyzwiska i skakanie sobie do pyska./emilsoon
|
|
 |
|
pamiętam, kiedy uśmiechał się i mówił, że świat jest piękny, kiedy nawet w środku nocy w jego spitych źrenicach widziałam przebijające się promienie słońca, kiedy byłam pewna, że jest naprawdę szczęśliwy. i tak de facto, takiego lubiłam go najbardziej, gdy nie przejmował się niczym, gdy nie zaczepiał na ulicy o wiele starszych od siebie typów, tylko po by po raz kolejny oberwać, gdy był po prostu sobą, kimś kogo pomimo więzi zawartych pomiędzy nami, darzyłam uczuciem. pamiętam jak nie pozwalał mi płakać,kiedy widząc chociaż nieco zaszklone oczy krzyczał, kiedy robił w istocie wszystko bym znów choć na chwilę się uśmiechnęła, tak bardzo nie lubił kiedy byłam smutna. / Endoftime.
|
|
 |
|
miło jest usłyszeć od NIEGO w tym dniu 'pierdol się' i 'spakuj i przywieź wszystkie moje rzeczy'. miło jest też z mojej strony sie rozłączyć i wyłączyć telefon. miło, NAPRAWDĘ./emilsoon
|
|
 |
|
pierdolona duma nie pozwala sie starać, nie pozwala na to by przegrać melodramat./emilsoon
|
|
 |
|
a pamiętasz pierwwsze 3 miesiące ? wydawało się, że to byo coś, a tu popatrz, doszedł nam jeszcze roczek, rozumiesz?/emilsoon
|
|
 |
|
mówili, że nigdy nie przestaje się kochać osoby, którą obdarzyliśmy tym uczuciem, a jedyne co to uczymy się bez niej żyć. mówili, że to co pozornie nam się wydaje to blada monotonność zmieszana z odrobioną przyzwyczajenia, do którego w dalszym ciągu nie przywiązujemy samych siebie. ciągła utrata sensu, nieprzerwany wyścig słów, mówili wiele, niezrozumiałych i tak niedokładnie splątanych ze sobą jak nigdy wcześniej. pamiętam chwile, kiedy nie chciałam ich rozumieć, kiedy nawet nie próbowałam przyswajać tego jak jest, a wiem, że jest łatwiej nie rozumieć teorii miłości, przywiązania, schematu uczuć i szczęścia rodzącego ból. nie chciałam dotykać prawdy, nie chciałam dorastać sercem i być kolejną z tych, których ciągłe błędy są błędami serca, nie chciałam. / Endoftime.
|
|
 |
|
to boli, gdy rani Cię najbliższa osoba, gdy zasypiasz z myślą, że jak zwykle dzień zakończyliście kłótnią, zasypiasz, nagle się budzisz, patrzysz na telefon - żadnego smsa, a wydawałoby się, że przed chwilą coś przyszło. zamykasz oczy, zatapiasz się w czarnych myślach. masz ochotę wyłączyć telefon,i wyrzucić w chuj. byle nigdy nie usłyszeć dźwięku smsa. /emilsoon
|
|
 |
|
chujowy nawyk kiedy smutek leczą wódką, łudzą się że życie przyniesie im lepsze jutro.
|
|
|
|