 |
|
Apel do miłości. Mimo tylu krzywd co mi wyrządziłaś, dziekuje, że sie pojawiłaś znow w moim życiu./kokaiina
|
|
 |
|
wolę siedzieć z chłopakami, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech, niż z dziewczynami, które siadają w kółku i obrabiają każdemu dupę.
|
|
 |
|
pierdolą na Twój temat
niestworzone rzeczy? śmiej się z
tego , najwidoczniej wzbudzasz
tyle zainteresowania , że nie
potrafią się zająć swoim życiem .
pierdol to , pomyśl o tym , że
nikt mądry nie oceni Cię
bezpodstawnie nawet nigdy z
Tobą nie rozmawiając . tylko
mało inteligentni ludzie zajmują
się plotkami i wymyślaniem
bredni , nie odwdzięczaj się tym
samym , nie zniżaj się do ich
poziomu . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Życie zawsze chciało więcej ode mnie niż ja od niego i to ono uczyniło mnie tym czym jestem
I wiesz, że prędzej zdechnę niż zadowolę się niczym i odepchnę krzyż./ Bisz
|
|
 |
|
Akceptuję związki na odległość, bo jeśli ludzie się kochają to wszystko inne wkoło się nie liczy. W związku najważniejsze jest uczucie, szczęście, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. I choć jest ta odległość, nie ma możliwości codziennego widoku. Brakuję rozgrzanego ciała obok. To jednak zamyka się oczy i widzi się tę osobę koło swojego ciała. Widzi się jego mimikę twarzy i czuję się go. I właśnie taka miłość jest najsilniejsza. Bo choć z góry przekreślona to jednak jest i rozwija się, rośnie i sprawia, że wszystko jest możliwe. A, gdy wygra się tę walkę z odległością, zwycięży się już dosłownie, bez żadnych metafor, wszystko. [kallwik]
|
|
 |
|
Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy./definicjamilosci.
|
|
 |
|
Czułam się dziwnie. Szczęśliwie. Chodź wiele rzeczy tego dnia mi się nie udawało, nie dało się mnie wyprowadzić z równowagi i przepędzić uśmiechu z mojej twarzy, który towarzyszył mi odkąd otworzyłam oczy i przeczytałam sms'a od Niego. Było zimno, mokro i mroźno, czyli to czego nie cierpię. Nie cierpie zimy, nienawidzę jej, a dziś.... szłam i podziwiałam jak śnieg ślicznie mieni się pod wpływem promieni słonecznych kiedy wracałam od koleżanki.Nie wkurzyłam kiedy się rozpadało, a moje włosy, które prostowałam bite pół godziny przeistoczyły się w niesforne loczki. Nie , nie przeszkadzało mi to, nawet sie uśmiechnęłam. Nie zdenerwował mnie kierowca, który się nie zatrzymał na moim przystanku, nawet to, że rozładowała mi się mp4, a dyrektor jak zwykle zjebał się tylko do mnie. Wszystko jest nagle piękniejsze, bardziej przyjazne. Patrze na świat i zauważam go tak jak jeszcze nigdy nie był przeze mnie postrzegany.I to wszystko dzięki temu jednemu mężczyźnie./kokaiina
|
|
 |
|
po prostu w przypadku niektórych znajomości jest bliżej do drzwi niż do łóżka
|
|
 |
|
Patrz i ucz się bo tak właśnie walczy się z tym fałszywym światem.
|
|
 |
|
Ściemniło się, siedziała sama w Walentynkowy wieczór pod kocem i czytała archiwum w swoim telefonie. Usłyszała jak ktoś rzuca kamyk w jej okno. Zobaczyła go z różą w ręce. Szybko ubrała się i wybiegła na dwór. - Przecież wiesz, że nie obchodzę Walentynek - szepnęła. W środku jednak czuła radość. - Wiem, ale to nie z okazji Walentynek. - szepnął. - To z jakiej ?- zapytała. Jej serce biło mocno, wpatrywała się w jego niebieskie oczy czekając na odpowiedź. - A z takiej, że Cię Kocham -powiedział całując ją w policzek. Tak, to były jej najlepsze Walentynki. || m33394 ♥ .
|
|
 |
|
Tak, mam nadzieję. I możesz mi mówić, że nadzieja jest matką głupich. Ale ja wolę być głupia, niż nie mieć matki. || ?
|
|
|
|