 |
|
Ludzkość cierpi na niedobór mężczyzn, w szczególności zaś mężczyzn, którzy są czegoś warci.
|
|
 |
|
a dziś słowa ‘ kocham’ zamieniamy częściej na ‘ nienawidzę cię’.
|
|
 |
|
zaczynasz wszystko od nowa. nowe życie, nowe historie, nowe wspomnienia...i kogo tak naprawdę chcesz oszukać ciągle to powtarzając?
|
|
 |
|
Wiesz co? Ja odchodzę. Mam dość wiecznego czekania, aż się w końcu opamiętasz. Może kiedyś zrozumiesz czym było uczucie, które nas połączyło. Nie wiem czy wtedy nie będzie już za późno. Wszystko się może zmienić. Los wybierze za Ciebie dogodny czas i porę, aby uświadomić Ci, jak wiele straciłeś, ale pamiętaj.. Nie wracaj już do mnie. Nie chcę zwyczajnie mieć z tobą nic wspólnego. Nie jesteś wart moich uczuć. To co kiedyś nas łączyło może i było miłym uczuciem, ale dla mnie zostało wszystko dawno zakończone. Odszedłeś ode mnie tak, jak ja właśnie odchodzę od Ciebie. Wyrzucam z głowy dawne wspomnienia, sceny, w których odgrywałeś jakąś rolę. Wymazuję Twoje imię z pamięci. Niszczę automatycznie obraz Twojego wyglądu. Zabijam komórki, które odpowiedzialne były za pokochanie kogoś takiego, jak ty. Po prostu kończę z Tobą na zawsze. Żegnaj.
|
|
 |
|
lubię go. lubię jego głośny śmiech, jego suche żarty i cyniczny humor. lubię jego chamskie wyzwiska i tanie teksty. lubiłam jak słodko mówił do mnie "kotku". lubię jak pyta co u mnie, czuję, że jego to naprawdę interesuję. lubiłam sposób w jaki mnie pocieszał i fakt, jak pomagał mi wstawać z dołka. lubię jego obojętny ton i dwuznaczne spojrzenia. lubię jak narzeka, że nie chodzę w okularach. lubię jak mnie krytykuję i nazywa "kotlecikiem". lubię naszyjnik, który dostałam w prezencie. bez niego? nie wiem kim bym była, jak by to było. dzięki, że jesteś i bądź jak najdłużej. /lavli.et
|
|
 |
|
JAKBYM PISAL Z CAPSEM BY NIE BYLO BLEDOW. CHCIALEM ZDAZYC PRZED TOBA. UDALO SIE, TO Z SHIFTEM PISALEM, JESTESMY NA ZYWO, BLEDY SIE ZDARZAJA. / +oh god, kocham go serio :D
|
|
 |
|
Gdzie jest moja przyszłość?
|
|
 |
|
Nie wiem, jaki był sens mojej walki o Ciebie. To co kiedyś nas łączyło i tak było z góry przekreślone przez wszystkich..my chcieliśmy pokazać im, że są w błędzie. Próbowaliśmy stoczyć walkę z losem, który nie był świadomy tego co naprawdę może się za chwilę wydarzyć. Uciekaliśmy od odpowiedzialności czekającej za nas za rogiem. Znikaliśmy, gdy tylko coś zaczynało się dziać. Chcieliśmy być inni, przenikać przez to życie razem, ale jednocześnie w samotności. Przyjaciele nas chronili przed sobą… wiedzieli, że my i tak się nie poddamy..poróżniły nas charaktery, które po części rozdzieliły nas.. Ale czy na długo? Nie… Nadeszła godzina, która nas ponownie zjednoczyła, połączyła.. Musiał to być czas wyznaczony przez zegar śmierci, z którą udało nam się wygrać. Dziś jesteśmy przyjaciółmi, którzy potrafią idealnie się uzupełniać,wpływać na siebie, gdy źle, wzajemnymi lekami uspokajającymi, oddziałującymi na siebie, rodzeństwem chroniącym się w złych chwilach.. Jesteśmy razem.. Na zawsze. ♥
|
|
 |
|
odzyskać wolność - jedyna rzecz, o której obecnie marzyłam...
|
|
 |
|
Kiedy nie potrafisz mnie pokochać, gdy jestem najgorsza, zdecydowanie nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza.
|
|
 |
|
Pamiętasz, kiedyś te wszystkie piosenki o miłości były o nas. / loveshadow
|
|
 |
|
Nie ogarniam tego fałszu na twarzach wielu ludzi. To prawda, że czas zmienia wszystko i wszystkich, tylko zastanawiam się czemu na g o r s z e.
|
|
|
|