 |
|
a kiedyś, kiedyś chciałabym mieć Ciebie tylko dla siebie. / ibelieveinlovex3
|
|
 |
|
Lubię te momenty gdy nasze oczy spotykają się ze sobą i obydwoje udajemy że to tylko zwykłe nic nieznaczące spojrzenie ale nasze spojówki mówią same za siebie.Jest w nas coś tak cholernie dziwnego coś co przyciąga jak magnes ale jednocześnie odpycha by nie zbliżyć się na znacznie znaczącą odległość , taak doskonale zdaje sobie sprawę że taki układ potrafi namieszać
|
|
 |
|
Stuzłotówka , karta do bankomatu i biały proszek na stole razy dwa albo trzy , to wszystko co pamiętam zanim znów nie było mi dobrze , zanim te wszystkie wyrzuty sumienia i całe to cierpienie nie ucichło.
|
|
 |
|
To było takie cholernie dziwne,on najzwyczajniej w świecie wszedł na tą domówkę a ja poczułam że chcę go mieć,że muszę zrobić wszystko by tej nocy był mój.Niewinny uśmiech,odgarnięcie włosów, długie kokieteryjne spojrzenie,stuknięcie się drinkiem ze słowami 'za nas',zmysłowy taniec i jeszcze kilka innych czynników które sprawiły że dopięłam swego.Ale gdy już znalazłam się z nim sam na sam , gdy poczułam jego dłonie na swojej tali i przyspieszony słodki oddech,doszło do mnie że już go nie chcę że tak naprawdę nigdy nie chciałam.Że był tylko rozrywką,wyzwaniem,celem do którego dążysz za wszelką cenę ale gdy już go osiągasz przestaje być ci on już do czegokolwiek potrzebny. Zostawiłam go w tym pokoju samego,oszołomionego nie ogarniającego kompletnie niczego,wolno oddalałam się stukocząc szpilkami a gdy zamknęłam za sobą drzwi ostatni raz spojrzał na postać w obcisłej sukni która zachowała się jak szmata ale chyba najgorsze w tym wszystkim było to że bawiła mnie ta sytuacja
|
|
 |
|
i nie potrafię nic poradzić na to, że coraz częściej zbyt mocno przywiązuję się do tych ludzi, do których zdecydowanie nie powinnam. / ibelieveinlovex3
|
|
 |
|
Znów zatrzymałam się na etapie kiedy melanże są najważniejsze. Już nie żyję od weekendu do weekendu bo teraz weekend to dla mnie cały tydzień. Alkohol , narkotyki , prochy , trawa. Urwane filmy , moralne kace , kawa z nosa i dziurawa pamięć. Powroty do domu o siódmej nad ranem , wyjebka na szkołę i wszystko inne dookoła. Podobno uczymy się na błędach , no cóż ja chyba nie zdałam
|
|
 |
|
Nienawidzę naszych kłótni , nienawidzę patrzeć jak niszczymy się nawzajem. Nienawidzę naszego związku który z dnia na dzień staje się coraz bardziej toksyczny. Nienawidzę tego uzależnienia od twojej osoby , nienawidzę tego czegoś co nie pozwala nam od siebie odejść
|
|
 |
|
Postanowiłam sobie że o nim zapomnę , że już za długo trwa ta cała fascynacja jego osobą.I szło mi całkiem dobrze , nie powiem dopóki nie doszło do głupiego spotkania, jednego głupiego komentarza na facebooku od niego.Zbyt często daje o sobie znać , zbyt często przypomina mi że istnieję tym samym burząc całą moją silną wolę by najzwyczajniej w świece mieć go w dupie
|
|
 |
|
I lubię ten moment gdy nasze oczy się spotykają a my obydwoje szybko spuszczamy wzrok.Łączy nas coś dziwnego , niewątpliwie fascynującego i pociągającego zarazem.Obydwoje doskonale wyczuwamy że coś jest nie tak , to coś czuć w powietrzu
|
|
 |
|
I ta dziecinna satysfakcja że to on pierwszy zaprosił mnie do znajomych
|
|
 |
|
Bo są takie dni kiedy wkurwia mnie wszystko , dosłownie wszystko. Wkurwia mnie mama która najzwyczajniej w świecie pyta co mam ochotę zjeść na obiad. Wkurwia mnie brat który wpada do mojego pokoju z okrzykiem 'kopsnij jakiegoś szluga'.Wkurwia mnie kumpela opowiadająca o tym jak bardzo podobał się jej koleś występujący wczoraj w X factor. Nie wiem dlaczego tak jest i skąd się to bierze ale mam ochotę wtedy rozpierdolić wszystkich dookoła.Krzyczę , przeklinam , trzaskam drzwiami , rzucam niezidentyfikowanymi przedmiotami. Ale wiesz co ? Mam wtedy muzykę , muzykę która perfekcyjnie potrafi mnie wyciszyć i mam tańce gdzie mimo przejebanej męczarni wiem że będę mogła odreagować przez to kilkadziesiąt minut i w końcu mam jego , mam te oczy w których znajduję ten spokój
|
|
 |
|
Bo prawda jest taka że obydwoje jesteśmy mistrzami w perfekcyjnym ranieniu siebie nawzajem.Obydwoje potrafimy być cholernie zimni , płytcy , nieczuli. Obydwoje potrafimy wchodzić sobie na psychikę jak nikt inny.Obydwoje niszczymy siebie nawzajem a chwilę później próbujemy odbudowywać to co tak sprawnie spierdoliliśmy.Obydwoje mamy silne charaktery które tak często wywołują kłótnie.Obydwoje jesteśmy dumni , często zbyt dumni , obydwoje nie potrafimy wycofać się , po prostu zamilknąć w danym momencie.Ale obydwoje też kochamy siebie do granic szaleństwa i zrobilibyśmy dla siebie wszystko , poszli za sobą wszędzie . Pasujemy do siebie , taa niema co skarbie
|
|
|
|