głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika weemadeyou

Nie wieczory stanowią tu największą katorgę. Najgorzej jest każdego poranka  kiedy po rozchyleniu powiek  zamykasz je z powrotem błagając w myślach  by obraz który ujrzysz po ponownym otwarciu ich  uległ zmianie. Gdy opatulasz się kołdrą  nie czując potrzeby wypełnienia żadnych obowiązków i zrobienia czegokolwiek. Wstajesz prawą  lewą nogą czy chociażby na rękach  a każda z opcji jest niewłaściwa i przynosi pecha. Zwlekasz się do kuchni  a gotując mleko na kakao  przygryzasz wargę. Stopy marzną Ci od zimnej posadzki  a w głowie masz jednej obraz   księżyc odbijający się w Jego źrenicach i te słowa:  będę robił Ci śniadania do łóżka co dzień  i gorące kakao  obowiązkowo .

definicjamiloscii dodano: 26 listopada 2012

Nie wieczory stanowią tu największą katorgę. Najgorzej jest każdego poranka, kiedy po rozchyleniu powiek, zamykasz je z powrotem błagając w myślach, by obraz który ujrzysz po ponownym otwarciu ich, uległ zmianie. Gdy opatulasz się kołdrą, nie czując potrzeby wypełnienia żadnych obowiązków i zrobienia czegokolwiek. Wstajesz prawą, lewą nogą czy chociażby na rękach, a każda z opcji jest niewłaściwa i przynosi pecha. Zwlekasz się do kuchni, a gotując mleko na kakao, przygryzasz wargę. Stopy marzną Ci od zimnej posadzki, a w głowie masz jednej obraz - księżyc odbijający się w Jego źrenicach i te słowa: "będę robił Ci śniadania do łóżka co dzień, i gorące kakao, obowiązkowo".

Obiecywałam sobie  że nigdy więcej takiego bagna  takiego zatracenia  a cała się Nim upajam. Nie pozwala mi spokojnie rozmawiać przez telefon gryząc mnie lekko w szyję  a ja nie stawiam sprzeciwu. Zmarznięte dłonie wciskam Mu pod koszulkę  grzejąc je o gorący brzuch. Wbijam Mu paznokcie w plecy  jarając się pocałunkami o posmaku mięty i fajek. Miałam nie stawiać facetów za priorytet  a On zajął znaczną część mojego świata.

definicjamiloscii dodano: 26 listopada 2012

Obiecywałam sobie, że nigdy więcej takiego bagna, takiego zatracenia, a cała się Nim upajam. Nie pozwala mi spokojnie rozmawiać przez telefon gryząc mnie lekko w szyję, a ja nie stawiam sprzeciwu. Zmarznięte dłonie wciskam Mu pod koszulkę, grzejąc je o gorący brzuch. Wbijam Mu paznokcie w plecy, jarając się pocałunkami o posmaku mięty i fajek. Miałam nie stawiać facetów za priorytet, a On zajął znaczną część mojego świata.

you'll always be the one that i wanna come home to

cociebolikurwo dodano: 26 listopada 2012

you'll always be the one that i wanna come home to

wokół święta rozkręcają się na dobre  pomimo wczesnej pory sklepy prześcigają się w świątecznych wystawach. czy to już? może jeszcze nie  nie ma tej atmosfery  ale już niedługo. przed kilkoma  kilkunastoma laty pisałam list do mikołaja  w mniejszym lub większym stopniu życzenia się spełniały  później przyszła dorosłość a czar prysł. a może wystarczyłoby siąść i teraz już ładniejszym pismem napisać krótkie  święty mikołaju chcę...  no właśnie  co chcę? bo przecież już nie lalkę  nie pieska  chcę jego .. tego kogoś kogo będę kochać  kto mnie będzie kochał. może tak będzie łatwiej? pewnie jeszcze rok temu miałabym konkretną osobe na myśli  nawet nie pewnie  a na pewno  ale czas płynie dalej  nasze życie się zmienia  my się zmieniamy  na niektóre sytuacje nie mamy wpływu  coś się kończy  coś przemija i życie weryfikuje nasze uczucia  zamazuje wspomnienia  kazuje zapomnieć  choć tak często nie mamy na to ochoty  chcemy żyć starym uczuciem  podczas gdy wszystko zmierza ku temu by zapomnieć

alwaysalone dodano: 26 listopada 2012

wokół święta rozkręcają się na dobre, pomimo wczesnej pory sklepy prześcigają się w świątecznych wystawach. czy to już? może jeszcze nie, nie ma tej atmosfery, ale już niedługo. przed kilkoma, kilkunastoma laty pisałam list do mikołaja, w mniejszym lub większym stopniu życzenia się spełniały, później przyszła dorosłość a czar prysł. a może wystarczyłoby siąść i teraz już ładniejszym pismem napisać krótkie "święty mikołaju chcę..." no właśnie, co chcę? bo przecież już nie lalkę, nie pieska, chcę jego .. tego kogoś kogo będę kochać, kto mnie będzie kochał. może tak będzie łatwiej? pewnie jeszcze rok temu miałabym konkretną osobe na myśli, nawet nie pewnie, a na pewno, ale czas płynie dalej, nasze życie się zmienia, my się zmieniamy, na niektóre sytuacje nie mamy wpływu, coś się kończy, coś przemija i życie weryfikuje nasze uczucia, zamazuje wspomnienia, kazuje zapomnieć, choć tak często nie mamy na to ochoty, chcemy żyć starym uczuciem, podczas gdy wszystko zmierza ku temu by zapomnieć

Możesz nie być jej pierwszym  ostatnim  albo jedynym. Kochała wcześniej  może kochać znowu. Ale jeśli teraz kocha właśnie Ciebie  co innego się liczy? Nie jest idealna   Ty też nie jesteś  wasz związek również może nie być perfekcyjny  ale jeśli ona potrafi Cię rozbawić  powinienieś się dwa razy zastanowić  i pozwolić jej by była człowiekiem i popełniała błędy. Zakochaj się w niej i daj jej jak najwięcej możesz. Może nie będzie myślała o Tobie w każdej sekundzie dnia  ale da Ci część samej siebie  którą wie  że możesz złamać   jej serce. Więc nie rań jej  nie zmieniaj  nie analizuj i nie oczekuj więcej niż może Ci dać. Uśmiechaj się  kiedy sprawia  że jesteś szczęśliwy  daj do zrozumienia  kiedy doprowadza Cię do szału i tęsknij  gdy nie ma jej przy Tobie.  Bob Marley

alwaysalone dodano: 26 listopada 2012

Możesz nie być jej pierwszym, ostatnim, albo jedynym. Kochała wcześniej, może kochać znowu. Ale jeśli teraz kocha właśnie Ciebie, co innego się liczy? Nie jest idealna - Ty też nie jesteś, wasz związek również może nie być perfekcyjny, ale jeśli ona potrafi Cię rozbawić, powinienieś się dwa razy zastanowić, i pozwolić jej by była człowiekiem i popełniała błędy. Zakochaj się w niej i daj jej jak najwięcej możesz. Może nie będzie myślała o Tobie w każdej sekundzie dnia, ale da Ci część samej siebie, którą wie, że możesz złamać - jej serce. Więc nie rań jej, nie zmieniaj, nie analizuj i nie oczekuj więcej niż może Ci dać. Uśmiechaj się, kiedy sprawia, że jesteś szczęśliwy, daj do zrozumienia, kiedy doprowadza Cię do szału i tęsknij, gdy nie ma jej przy Tobie. ~Bob Marley

 2  Po kilku przebytych kilometrach docieramy pod mój dom  wysiadam z  dobranoc  na wargach  a tuż za drzwiami samochodu łapie mnie w ramiona.  Będzie mi się tęskniło za Tobą  trochę  bardzo  cholernie  oznajmia i z trudem odrywa się od moich ust.  Niecały miesiąc  kochanie  damy radę . Cholera  moje słowa  a najbardziej w nie wątpię.

definicjamiloscii dodano: 25 listopada 2012

[2] Po kilku przebytych kilometrach docieramy pod mój dom, wysiadam z "dobranoc" na wargach, a tuż za drzwiami samochodu łapie mnie w ramiona. "Będzie mi się tęskniło za Tobą, trochę, bardzo, cholernie" oznajmia i z trudem odrywa się od moich ust. "Niecały miesiąc, kochanie, damy radę". Cholera, moje słowa, a najbardziej w nie wątpię.

 1  Pukanie. Mocniej zaciska ramiona i całuje mnie po raz kolejny w czoło. Drzwi się uchylają  Jego mama każe nam się zbierać  a ja wiem  że muszę Go teraz upewnić  iż damy radę  mimo tego jak mi samej jest ciężko. Trzyma moją rękę  mamrocząc  że chce tu zostać ze mną i nigdzie nie wyjeżdżać. Z gulą w gardle  powtarzam  iż mus to mus  na pewne sprawy nie mamy wpływu. Siada i gładzi mnie dłonią po policzku  po czym całuje przez chwilę. Wstaje  wyłącza muzykę  wkłada paczkę fajek do kieszeni  dopakowuje rzeczy do torby  którą następnie bierze w jedną rękę  zarazem drugą łapiąc moją. Zahacza o salon i żegna się z tatą  wstępując po drodze jeszcze do kuchni  by mruknąć dodatkowo kilka słów siostrze. Wychodzimy. Wkłada torbę do samochodu i jeszcze raz błagalnie patrzy na mamę  prosząc by wrócił dopiero jutro.  Mi też jest niemożliwie ciężko Cię tam zawozić   pada w odpowiedzi z nutką wyczuwalnego hamulca w gardle.

definicjamiloscii dodano: 25 listopada 2012

[1] Pukanie. Mocniej zaciska ramiona i całuje mnie po raz kolejny w czoło. Drzwi się uchylają, Jego mama każe nam się zbierać, a ja wiem, że muszę Go teraz upewnić, iż damy radę, mimo tego jak mi samej jest ciężko. Trzyma moją rękę, mamrocząc, że chce tu zostać ze mną i nigdzie nie wyjeżdżać. Z gulą w gardle, powtarzam, iż mus to mus, na pewne sprawy nie mamy wpływu. Siada i gładzi mnie dłonią po policzku, po czym całuje przez chwilę. Wstaje, wyłącza muzykę, wkłada paczkę fajek do kieszeni, dopakowuje rzeczy do torby, którą następnie bierze w jedną rękę, zarazem drugą łapiąc moją. Zahacza o salon i żegna się z tatą, wstępując po drodze jeszcze do kuchni, by mruknąć dodatkowo kilka słów siostrze. Wychodzimy. Wkłada torbę do samochodu i jeszcze raz błagalnie patrzy na mamę, prosząc by wrócił dopiero jutro. "Mi też jest niemożliwie ciężko Cię tam zawozić", pada w odpowiedzi z nutką wyczuwalnego hamulca w gardle.

napisz  proszę.

search dodano: 25 listopada 2012

napisz, proszę.

nie zostawiaj mnie.

search dodano: 25 listopada 2012

nie zostawiaj mnie.

nie uważasz  że trochę za dużo tego wszystkiego?

search dodano: 25 listopada 2012

nie uważasz, że trochę za dużo tego wszystkiego?

zaskoczyło mnie to jak szybko z osoby anonimowej zmieniłeś się w osobę  którą kocham. magia kurwa.

search dodano: 25 listopada 2012

zaskoczyło mnie to jak szybko z osoby anonimowej zmieniłeś się w osobę, którą kocham. magia kurwa.

Za miesiąc święta. Zapewne będą toczyły się właśnie teraz potężne kminy  jak zwykle   pasterkowo. Będą kolędy  będzie choinka  prezenty i życzenia. Ja  na ten miesiąc przed świętami  powinnam ułożyć jakąś listę wymarzonych rzeczy  lecz ślęcząc nad pustą kartką nie wiem  co napisać. Wyjątkowo  Boże  dzisiaj nie proszę. Dziś dziękuję  bo tego  co mam  nawet sama nie potrafiłabym tak perfekcyjnie opracować. Co mi z kilku tytułów książek czy płyt  tak w gruncie rzeczy? To mimo swojej ceny  nie ma żadnej wartości. Życiowy paradoks  iż to  co najlepsze nie żąda banknotów z portfela.

definicjamiloscii dodano: 25 listopada 2012

Za miesiąc święta. Zapewne będą toczyły się właśnie teraz potężne kminy, jak zwykle - pasterkowo. Będą kolędy, będzie choinka, prezenty i życzenia. Ja, na ten miesiąc przed świętami, powinnam ułożyć jakąś listę wymarzonych rzeczy, lecz ślęcząc nad pustą kartką nie wiem, co napisać. Wyjątkowo, Boże, dzisiaj nie proszę. Dziś dziękuję, bo tego, co mam, nawet sama nie potrafiłabym tak perfekcyjnie opracować. Co mi z kilku tytułów książek czy płyt, tak w gruncie rzeczy? To mimo swojej ceny, nie ma żadnej wartości. Życiowy paradoks, iż to, co najlepsze nie żąda banknotów z portfela.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć