 |
|
Lubię te noce. Zachmurzone niebo, księżyc raz po raz przecinający chmury i ciemne konary drzew. Ciepło na prawej dłoni, splecionej z Jego ręką i ulokowanej w kieszeni. Lubię jak Jego śmiech dźwięczy mi w uszach, i jak wybieramy te najmniej oświetlone drogi, i jak jesteśmy tylko my, wyłącznie. Uwielbiam to, jak na każdym kroku delikatnie mnie traktuje, tak jakbym miała się za chwilę rozpaść, kiedy zrobię coś niewłaściwego; jak próbuje ograniczyć moje wulgaryzmy i wszelkie używki. Uwielbiam jak mówi o fetyszach, napomina o asfiksjofilii i każe mi to w ewentualności wybić sobie z głowy, zapewniając iż nigdy mnie nie zrani w żaden fizyczny sposób. Zaciska mocniej moją dłoń i mówi coś dalej o tym, że będzie mi przynosił śniadania do łóżka, a potem przez kolejne dziesięć minut rozmawiamy o marnym kakao. Nie ogarniam tych zmian tematu, nie rozumiem, najbardziej uczuć, lecz co by się nie działo - nie pozwolę tego sobie odebrać.
|
|
 |
|
możesz mieć wszystko, ale nie masz nic, chcesz to wszystko? z marzeniami namiętnie żyj
|
|
 |
|
można stracić grunt pod nogami, ale nie dać się wykoleić
|
|
 |
|
nie otwieraj ryja bo serio jesteś tak cienki, że wpasujesz się idealnie w mundurowy błękit
|
|
 |
|
Za priorytet uważasz dobre samopoczucie, a świadomie dopierdalasz się coraz bardziej z każdym kolejnym przesłuchanym kawałkiem. Nie chcesz już pić, a paradoksalnie wódka jest tym, co najgładziej przeszłoby Ci teraz przez przełyk. I fajki - nienawidzisz palić, cholera, nie znosisz tego dymu, drażni Cię, a mimo to najchętniej wciągnęłabyś do płuc kilka papierosów. Czas chyba w ten piątkowy wieczór przyznać, iż nie wszystko gra.
|
|
 |
|
weź ją dziś na swój balkon, z widokiem na miasto, na całe gardło, podejdź, umiesz, będzie łatwo
|
|
 |
|
choć daleko jeszcze do końca roku, to wiem, że ten sylwester będzie albo najwspanialszym albo najgorszym w moim życiu.
|
|
 |
|
nie wiem co robić ze swoim życiem, nie wiem co czuję, do kogo, czego chcę, tak na prawdę nigdy nie wiedziałam i wiele przez to straciłam
|
|
 |
|
Najtrudniejsza z walk to ta, kiedy serce mówi "walcz", a rozum mówi "odpuść, nie warto"..
|
|
 |
|
zaczęłam potrzebować tego na co mówisz bliskość, z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą.. ta iskra zgasła
|
|
 |
|
jak wytlumaczyc tobie mam, ze jestes wszystkim tym co mam
|
|
 |
|
Są piosenki, które porywają do tańca, piosenki, przy których mamy ochotę śpiewać, ale najlepsze piosenki to te, które przenoszą nas do momentu, gdy pierwszy raz je usłyszeliśmy i jeszcze raz łamią nam serce
|
|
|
|