 |
|
siedzę i wciskam w siebie kolejną bombę kaloryczną, jaką jest pizza, po czym popijam ją schłodzonym Desperadosem. patrzę w to gwieździste niebo i zastanawiam się , czy w tym pieprzonym życiu jest choć odrobinka miłości, kawałek szczęścia, albo troszkę uczuć. ale po chwili dochodzę do wniosku, że to niemożliwe, bo ludzie są cyniczni i wypełnieni po czubek skurwysyństwem. [ yezoo ]
|
|
 |
|
i mieć Cię na dzień dobry i na dobranoc.
|
|
 |
|
zapadła cisza, cisza bez granic, tego co przeżyłam nie zamieniłabym na nic. uśmiech zaginął gdzieś zalany łzami, nieszczęście krąży wciąż pomiędzy nami.
|
|
 |
|
może się mylę, może mi się wydaje, lecz im jesteśmy bliżej, tym jesteśmy dalej.
|
|
 |
|
puzzle, miliard elementów - nie wiem skąd do siebie mam tyle złości i wstrętu.
|
|
 |
|
czuję, że robię sobie ciągle na złość. ograniczam się myśląc, że wtedy będzie mniej bolało. ciągle powtarzam sobie, że jeszcze nie czas, że jestem jeszcze za mało silna. brakuje mi szczęścia, którego w jakiś krótkich okresach życia jednak doznałam. brakuje mi czułości, nadziei na lepsze jutro, pewności, wiary w siebie, miłości.
|
|
 |
|
poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. aż w końcu pojawia się ta jedna osoba i odmienia nasze życie. bezpowrotnie.
|
|
 |
|
mnie możesz obrażać, ale obraź moją muzykę a Ci wypierdole -.-
|
|
 |
|
Twoja stara to ziomalka NERGALA !
|
|
 |
|
zajebistość mojej klasy mnie przeraża!
|
|
 |
|
Nie umrę, bo nie mam na to czasu.
|
|
|
|