 |
|
Boże pomóż, bo mi sumienie pieprzy, jak mam na siłę sobie świat tandetą ulepszyć, jestem tym co chce spać, a nie węszyć za szczęściem, dla Ciebie hajs dla mnie czas, treści są piękne, dlatego nic mi się nie chce, szczęście wchłaniam z powietrzem, takiego świata ja nie chcę, więc go sobie ulepszę.
|
|
 |
|
Siedziała w jednym z kątów swojego ciemnego pokoju, odpalając kolejnego papierosa. Dym nikotynowy unosił się na całej powierzchni mieszkania. W lewej ręce plastikowy kubek wypełniony po brzegi tanim winem i ich wspólna fotografia, którą postanowiła spalić rzucając ją na dywan razem z zapałką. Ogień długo się tlił. Kiedy z fotografii został już tylko popiół lekko otrzepała dywan , na którym zapałka jak na złość wypaliła dziurę w kształcie serca. Bezradnie upadła na podłogę i chowając głowę w kolana zaczęła płakać. Uświadomiła sobie , że On , Jego szarmancki głos, iskierki w oczach, toksyczny zapach i zniewalający dotyk nie umarły wraz z kawałkiem spalonego papieru, kawałkiem spalonych wspomnień , które na nowo ożywiają z każdą literą Jego imienia. Nie nazwę już tego miłością. Dziś zasługuje to na miano - opętanie / nie wiem.
|
|
 |
|
Śniło mi się, że poszłam ze znajomymi do kawiarni, i kubek kawy kosztował mnie 330zł. I tyle z niej pamiętam, że była podwójna.
I najlepsze jest to, że po przebudzeniu z obawy sprawdziłam portfel.
|
|
 |
|
Tak jak kiedyś stwierdziłem.
To nie mój czas, nie mój świat, nie moje miejsce..
Ale co tam. I tak nie chciałam żyć. Nie ja siebie spłodziłam. Wychowałam czy stworzyłam.
|
|
 |
|
Jutro powrót do rzeczywistości. Najchętniej to nigdzie bym się nie ruszała, przespałabym cały jutrzejszy dzień. A najlepiej cały roboczy tydzień. i wstałabym dopiero w sobotę.
|
|
 |
|
Jestem skomplikowana. Mam głupie nawyki i jeszcze głupsze instynkty samozachowawcze.
Czasami nie dziwię się, że niektórych to przerasta.
|
|
 |
|
jesteśmy wredni, sarkastyczni, ironiczni, cyniczni, pewni siebie, odważni, nieokiełznani, nie dajemy się kontrolować, jesteśmy niebezpieczni, okropni, mówią że cholernie inteligentni, podobno nie powtarzalni, nie do podrobienia, samowystarczalni, bez zasadowi, tajemniczy, oczytani, nieporządkowani,ciągle się spóźniamy, podobno też jesteśmy idealni...idealnie stworzeni dla siebie, a przede wszystkim jesteśmy przyjaciółmi, cholernie podobnymi przyjaciółmi
|
|
 |
|
nie mogę ci obiecać że zawsze wszystko będzie dobrze, bo nie będzie... będą dni w których będziemy się kłócili, ty będziesz krzyczał a ja będę trzaskała drzwiami, marzła na dworze i rzucała słuchawkami, będą dni ciszy, kiedy żadne z nas nie będzie wiedziało co powiedzieć, kilka razy na pewno będziemy chcieli odejść i zostawić wszystko za sobą, może nawet kiedyś ucieknę a może to będziesz ty... nie mogę ci obiecać że nasze wspólne życie będzie spokojne, oboje wiemy że nie będzie, jedno co mogę ci zagwarantować to, to że będzie szczęśliwe cokolwiek by się nie działo, obiecuję ci że nie pozwolę niczemu ani nikomu zniszczyć nas
|
|
|
|