 |
|
jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile, nawet te nieistotne, błahe. dobrze wiem, w jaki sposób trzyma długopis, jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy, kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne, że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu, widziałam jego twarz, która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam, że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem, jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno. już rozumiesz, dlaczego nie mogę zapomnieć?
|
|
 |
|
znowu chciałabym poczuć woń jego skóry. spokojnie zaciągnąć się zapachem szczęścia. był jedyną osobą, którą bezgranicznie kochałam. wypełniał sobą każdy milimetr mojego serca. chowając się w jego ogromnych ramionach wiedziałam, że obronią mnie przed najgorszym złem. nikt nigdy nie dał mi tyle pięknych chwil. każde słowo wypowiedziane z tych najcudowniejszych, bladych ust przywracały uśmiech na mojej twarzy. kolejny raz niesamowicie Go potrzebuję. kolejny raz cholernie zatęskniłam.
|
|
 |
|
w dniu ich rocznicy chłopak zasłonił swojej miłości oczy i prowadził ją do swojego pokoju. te trzy lata minęły niewiarygodnie szybko. ich związek był dojrzały i prawdziwy – już od pierwszych dni. nie interesowali się niczym poza tworzeniem swojego szczęścia. byli sobie nawzajem idealnym dopełnieniem. kiedy zabrał ręce, odsłaniając jej oczy, dziewczyna ujrzała tysiąc dziewięćdziesiąt pięć małych, zapalonych świeczek we wszystkich kolorach tęczy. – tyle dni jesteśmy razem. spójrz na te wszystkie promyki. zobacz, ile ciepła dają. właśnie taka jest moja miłość do Ciebie. kocham Cię. – powiedział sprawiając, że na jej policzkach pojawiły się kryształowe krople, w których odbijała się cała paleta barw.
|
|
 |
|
lubię, kiedy pali przy mnie papierosy. nie szkodzi, że dym wywołuje u mnie zawroty głowy. tak cudownie mruży oczy, kiedy się nim zaciąga.
|
|
 |
|
zachód słońca najpiękniej odbija się w jego oczach.
|
|
 |
|
doszłam do wniosku, że gdybym była normalna to już dawno bym zwariowała .
|
|
 |
|
cześć , to ja . twoja miłość od 56 wejrzenia .
|
|
 |
|
kocham, gdy klęczysz tylko po to, bym pożyczyła ci złotówkę... :D
|
|
 |
|
Przeglądałam swój zeszyt. Na twarzy od razu uśmiech. Na każdej stronie jakieś inne arcydzieło jednej z moich koleżanek, dupa słonia, serduszka, krzyżyki, misie, wierszyki, i wszystkie odmiany mojego pseudonimu. Do tego na samym środku zeszytu czcionką 100 napis " Loczek + Darek = < 3 ps. i dużo dużo dużo małych loczusio-dareczków." To już nie jest zwykły zeszyt bo mieści się w nim mnuustwo pozytywnych wspomnień i mimo że nie wiem co to jest rekultywacja, wiem że nigdy nie będę sama mając takich znajomych ;))
|
|
 |
|
Perspektywa spędzenia soboty w Twoim towarzystwie sprawia że nie mogę się jej już doczekać. A w mojej głowie?- tysiące scenariuszy pt " jak to będzie?" I wiesz? najciężej jest z zakończeniem.. Zaskocz mnie ;>
|
|
 |
|
A wiesz czego nam trzeba? przypadkowego spotkania gdzieś z dala od szkoły i od tych wszystkich ludzi którzy sprawiają że czasami jest nam ciężko ze sobą rozmawiać. Przypadkowego spotkania, które skończy się długim spacerem. Gdzie wkońcu porozmawiamy od serca, bez żadnych znajomych ludzi którzy wtykają nos w nie swoje sprawy. Tylko Ty i ja. Tego właśnie chce w tym momencie.
|
|
|
|