 |
|
Zdrady nie można wybaczyć. Ten nieodwracalny czyn niszczy wszystko, co budowane jest być może latami. Ostatecznie przerywa więź, łączącą dwoje ludzi. Nie naprawią jej ciepłe słowa, czułe gesty czy jedno przepraszam. To tak, jakby przeciąć linę, która trzyma człowieka nad przepaścią. On spada, Ty również. Podnosisz się albo nie, dlatego zdrada tak bardzo boli.
|
|
 |
|
Dotykał mnie, pieścił, a ja czułam się jak kukła. Myślałam jedynie o tym, że chcę być już w domu, sama, zamknięta w swoim świecie, gdzie nikt nie ma dostępu oprócz mnie i wspomnień. Jego ręce tak obce, moje ciało ich nie rozpoznaje, nie chcę zapamiętać i pod ich dotykiem staje się napięte jak struna. Co czuję? Obrzydzenie. Obrzydzenie do siebie, jego i tej całej sytuacji, która popycha mnie w ramiona innych, bo ten najważniejszy nawalił./esperer
|
|
 |
|
skoro mówisz, że odchodzisz no to wypierdalaj - ale tak na dobre. raz w życiu bądź mężczyzną i zrób to co mówisz, doprowadź to do końca. skoro nie chcesz mnie widzieć, to nie patrz już w moją stronę. idź sobie, ale pamiętaj - nie wracaj, bo raz podjęta decyzja tego typu, nie ma już odwrotu. || kissmyshoes
|
|
 |
|
"D - dopasowany do środowiska
N - naturalny miejski sposób bycia
A - amnezja na wszystkie nazwiska
to D.N.A miasta niezbędne do przeżycia."
|
|
 |
|
Jak to dobrze nie mieć dobrego serca i nie musieć życzyć Ci miłego życia z tą suką./esperer
|
|
 |
|
Patrzysz mi w oczy i mówisz, że znasz je na pamięć. Całujesz moje usta i mówisz, że ich słodycz jest tylko dla Ciebie. Obejmujesz mnie i mówisz, że moje miejsce jest w Twoich ramionach. Skarbie gówno prawda. Nie znasz moich oczy, bo wyczytałbyś, że kocham innego, słodycz moich ust nie jest tylko dla Ciebie, bo gdyby mogły, całowałyby teraz kogoś innego, a moje miejsce, nie jest w Twoich ramionach, bo wolałabym, wtulić się w inne. Sorki bejbe. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Nie pasujemy do siebie, skarbie. To dwa różne światy, dwa różne cholernie odległe od siebie światy, kurwa / podobnodziwka
|
|
 |
|
[2]Tak bardzo bym chciała to wszystko naprawić. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. On dobrze wie, że Go kocham, że życie bez niego jest trudne. Miał być przy mnie zawsze. Miał.. A gdzie jest ? Podobno myśli o mnie ciągle, podobno ciągle jestem dla niego ważna. To dlaczego nie wybaczy ? Dlaczego nie pozwoli tego wszystkiego naprawić ? Miał wytrzymywać mój ciężki charakter. Miał.. A co zrobił ? Odszedł. TAK JA WIEM. Ja wiem, że popełniam głupie błędy, że mimo chęci by było jak najlepiej, ja wszystko niszcze. Tak bardzo Go potrzebuję, tak bardzo za nim tęsknie. / podobnodziwka
|
|
 |
|
[1]Najgorsze słowa padły w moją stronę " ZNIKNIJ Z MOJEGO ŻYCIA" . Zabolało. zabolało jak nie wiem.. Tak zrobiłam, zniknęłam. Ale nie pogodziłam się z tym, że znowu coś spieprzyłam. To boli. zawsze jak na czymś mi zalezy to to pieprze, jak gdyby nigdy nic. Jakbym trzymała szklankę w dłoni i po prostu ją upuściła. Tak samo jak tej szklanki tak moich relacji z nim nie da się już posklejać. Tak przynajmniej mówił. Sięgnęłam po najgorsze rozwiązanie. Obiecałam sobie, że już nigdy więcej, jednak złamałam obietnice. Żyletka poszła w ruch. Pierwszy raz od kilku lat poczułam ten ból. Poczułam spływającą krew po kostce. Nie radzę sobie bez niego. Nie umiem żyć bez niego, mimo że obok mam chłopaka. To trudne kochac dwie osoby na raz..
|
|
|
|