 |
|
Zgubiłam się w tym wszystkim. W jego obietnicach, uczuciach, moich myślach. W romantycznych telefonach po pijaku, kiedy jedynie wtedy wyznawał mi miłość. Mimo to każde jego słowo było dla mnie tak ważne. Potem przychodził pod mój dom, już z trzeźwym umysłem, różą ściśniętą w dłoni, a ja znów naiwnie zaczynałam wierzyć w jego uczucia. Aż do znudzenia. Poświęcałam swoje bezsenne noce i łzy na jego taktykę. Ufałam bezgranicznie w dobre intencje i wciąż wmawiałam sobie, że w końcu się odnajdzie. Że zrozumie. Na próżno. I dobiegł koniec naszej miłości. I nigdy już nie byłam jak wcześniej. Byłam bogatsza o jedno rozczarowanie miłosne. O jedno cierpienie bliżej, do znalezienia ideału. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Nigdy nie chciałam się do niego przyzwyczajać. Nie wiązałam naszych serc grubym sznurem, by nic nie mogło ich poróżnić. Stawiałam na miłość. Byłam pewna, że silne i wzajemne uczucie wystarczy, by nie pozwolić na niszczenie naszego wspólnego życia. Nie wystarczyło. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
Znasz uczucie płaczącego serca? / xfucktycznie
|
|
 |
|
Patrzę na niego i widzę zupełnie inną osobę, niż sprzed kilku lat. Wygląda podobnie, ale to nie to samo. Tamten on nigdy nie wyrzekłby się miłości do mnie, choć już od dawna jest fikcją. Tamten on nie przeszywałby mnie spojrzeniem, kującym jak ostrze noża. Wtedy był subtelny, aż nadto wrażliwy. Dziś bałabym się do niego podejść. Bałabym się jego karcącego wzroku. Wolę uważać go za kogoś obcego, bo przecież sam do tego doprowadził, niż przyznać się komukolwiek, że mimo jego rychłej zmiany nadal znaczy dla mnie wszystko. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Lepiej być nieszczęśliwą samotnie, niż nieszczęśliwą z kimś innym. – Marilyn Monroe
|
|
 |
|
Może trochę się zmieniłam, może trochę bardzo, może więcej pije, może trochę więcej przeklinam. Coraz rzadziej odróżniam co jest dla mnie dobre a co złe. Fikcja i rzeczywistość zlewają się w jedną całość. Jest coraz gorzej. Może nie widać tego po mnie ale nie daje rady. Może niedługo się wszystko zmieni, póki co trzeba chować się ze swoim bólem, nikt nie może go zobaczyć.
|
|
 |
|
Niczym perfekcyjny masochista wodziłam wzrokiem za nim, coraz bardziej oddalającym się od mojego życia. Obserwowałam go, mając świadomość tego że już za chwilę rozpocznie się wspominanie go, z rozdzierającym bólem w sercu. Wiedziałam, że narastająca tęsknota będzie nieunikniona i pozbawi mnie wszelkiej energii, potrzebnej do istnienia. Mimo to dalej szarpałam swoje uczucia, tocząc walkę z uczuciami, które zostały przy na zawsze. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Jeszcze wczoraj wmawiałam sobie, niby już po raz ostatni, że przestał być dla mnie ważny. Minęło tyle czasu, to beznadziejne uczucie nie mogło nadal być we mnie rozpalone. Byłam skłonna w to uwierzyć, gdyby nie nie jedno spojrzenie w jego oczy, które ostatecznie uświadomiło mi, że ta miłość nigdy nie zgaśnie. / xfucktycznie
|
|
 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie. Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę. Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać. — Kathryn Harrison
|
|
|
|