 |
|
Cześć nieznajomy, to takie dziwne, że kiedyś znałam Twoje imię. Widziałam Cię wcześniej, wiesz? Widziałam z bardzo bliska, dotykałam Twojej duszy, pamiętasz? Jak mnie nazwałeś? Nieważne, dobra, nie było pytania. Myślałam,że kiedy znowu na Ciebie trafię, wszystko sobie poukładam, zakończę to wszystko definitywnie. Nie patrz tak na mnie, widzisz mnie nie pierwszy raz! Nieznajomy... Kiedyś byłeś moją miłością./esperer
|
|
 |
|
Nie cierpię tej wewnętrznej mysli, która mówi mi 'a może jednak'.../ladyingreen
|
|
 |
|
Mała, głupia dziewczynka, która myślała, że wszystkiemu podoła i da rade../ladyingreen
|
|
 |
|
Okazałes się moim największym wrogiem, bo poznałeś wszystkie moje słabe punkty./ladyingreen
|
|
 |
|
Psychicznie już mnie wszystko rozpierdziela od środka, zastępując bezsilnością i poczuciem pustki większość moich emocji../ladyingreen
|
|
 |
|
Uciekam od zgiełku miast.
Zanurzam się w ciszy.
Nie słyszę już szumu miasta i krzyków.
Słucham szumu wiatru i śpiewu ptaków.
Uciekam od codzienności,
od walki o każdy mały uśmiech.
Tu nie muszę udawać.
Łzy rozmazują mi makijaż.
Na twarzy maluje się smutek.
Melancholia.
To odzwierciedlenie mojej duszy.
|
|
 |
|
Jesteśmy jeszcze tacy niedojrzali. Myślimy, że ta szczeniacka miłość może przenosić góry.
|
|
 |
|
Budzę się z Tobą w myślach, sercu, przyszłości. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Zbyt późno zrozumiałam beznadzieję naszej sytuacji, ale dobrze, że w ogóle przyjęłam ją do wiadomości. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
Wystarczył jeden jego telefon, by stworzyć bezład w mojej głowie. By przywołać wszystkie zmącone myśli, nierozszyfrowane uczucia. Jego słowa, trwające we mnie jeszcze długo po zakończeniu rozmowy. Usłyszane wyznania zdawały się nie mieć celu, bo przecież niczym ich nie potwierdził. Nie prosił o spotkanie, nie zależało mu na naszych stosunkach, pierwszym niedokończonym pocałunku. Bezczelnie milczący zostawił mnie w wewnętrznym chaosie, dyskretnie nakazując czekać, aż sam się w tym wszystkim odnajdzie. Nie złożył mi deklaracji miłości, nie uświadczył w uczuciach, ale tymczasowo zniknął. Nie obiecywał powrotu, więc ja nie obiecywałam wiecznej obecności w jego życiu. / xfucktycznie.
|
|
 |
|
już nie rośnie tętno, wszystko mi jedno.
|
|
|
|