głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika verdet

a jak spotkam miłość  to tak jej wykurwię że pomyli walentynki z halloween.

niegrzecznyaniolek dodano: 27 grudnia 2010

a jak spotkam miłość, to tak jej wykurwię że pomyli walentynki z halloween.

jak ci przypierdolę to dr. house będzie miał zagadkę na sto kolejnych odcinków.

niegrzecznyaniolek dodano: 27 grudnia 2010

jak ci przypierdolę to dr. house będzie miał zagadkę na sto kolejnych odcinków.

jesteś tak sztuczna jak atmosfera na święta.

niegrzecznyaniolek dodano: 27 grudnia 2010

jesteś tak sztuczna jak atmosfera na święta.

Nie bój się ryzykować. Pamiętaj  że zepsuty zegarek przynajmniej 2 razy na dobę wskazuje dobrą godzinę.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

Nie bój się ryzykować. Pamiętaj, że zepsuty zegarek przynajmniej 2 razy na dobę wskazuje dobrą godzinę.

nadejdzie niedługo ten dzień  gdy powiem wam wszystkim  spierdalajcie  odwrócę się  i zacznę żyć na nowo.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

nadejdzie niedługo ten dzień, gdy powiem wam wszystkim "spierdalajcie" odwrócę się, i zacznę żyć na nowo.

i z czasem zrozumiała  że niektórzy tylko udają jej przyjaciół..

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

i z czasem zrozumiała, że niektórzy tylko udają jej przyjaciół..

Nie myślała o nim przez 3 miesiące  nie widząc go na oczy. Aż zapomniała jego spojrzenie  śmiech i zapach. A gdy go znowu zobaczyła zrozumiała  że cały ten czas poszedł się je.bać.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

Nie myślała o nim przez 3 miesiące, nie widząc go na oczy. Aż zapomniała jego spojrzenie, śmiech i zapach. A gdy go znowu zobaczyła zrozumiała, że cały ten czas poszedł się je.bać.

i tak trudno wytłumaczyć to  co poszło źle.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

i tak trudno wytłumaczyć to, co poszło źle.

Odeszła z opuszczoną głową  jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On już pokochał kogoś innego..

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On już pokochał kogoś innego..

co mam Ci napisać ? że tak bardzo tęsknie ? że analizuję wszystkie wspólne chwile ? że tak bardzo tęsknie za czasami  kiedy udawałam obrażoną a ty bez słowa przytulałeś mnie najmocniej jak umiałeś i czekałeś aż mi przejdzie ? że wciąż powtarzam sobie w głowie nasze ostatnie zdania ? że żałuję tego co się stało ? że .. że Cię kocham ?

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

co mam Ci napisać ? że tak bardzo tęsknie ? że analizuję wszystkie wspólne chwile ? że tak bardzo tęsknie za czasami, kiedy udawałam obrażoną a ty bez słowa przytulałeś mnie najmocniej jak umiałeś i czekałeś aż mi przejdzie ? że wciąż powtarzam sobie w głowie nasze ostatnie zdania ? że żałuję tego co się stało ? że .. że Cię kocham ?

To było piękne  ze nie potrzebowali słów żeby rozmawiać  im wystarczyło czułe spojrzenie. Nie potrzebowali   by byli szczęśliwi  do szczęścia potrzebna była im tylko ich obecność. Byli dla siebie całym światem  a jednak nie byli sobie przeznaczeni.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

To było piękne, ze nie potrzebowali słów żeby rozmawiać, im wystarczyło czułe spojrzenie. Nie potrzebowali % by byli szczęśliwi, do szczęścia potrzebna była im tylko ich obecność. Byli dla siebie całym światem, a jednak nie byli sobie przeznaczeni.

Pragnę którejś zimowej nocy wyjść z domu w ulubionych trampkach i twojej bluzie  usiać na dachu i z perspektywy nieba patrzeć na białe ulice. Później pijąc ulubionego kubusia udawać  ze to czerwone wino i przeklinając każdy dzień u twojego boku tak zwyczajnie się rozpłakać.. być sobą  nie kochać.

niegrzecznyaniolek dodano: 26 grudnia 2010

Pragnę którejś zimowej nocy wyjść z domu w ulubionych trampkach i twojej bluzie, usiać na dachu i z perspektywy nieba patrzeć na białe ulice. Później pijąc ulubionego kubusia udawać, ze to czerwone wino i przeklinając każdy dzień u twojego boku tak zwyczajnie się rozpłakać.. być sobą, nie kochać.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć