głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika veendiee

Bóg musiał stworzyć Cię lewą ręką. W poniedziałek. Na kacu.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 1 listopada 2013

Bóg musiał stworzyć Cię lewą ręką. W poniedziałek. Na kacu.

 Kiedy kogoś zranisz  zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 1 listopada 2013

"Kiedy kogoś zranisz, zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać."

 Może wejdziesz do łóżka. Porozmawiamy.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 1 listopada 2013

"Może wejdziesz do łóżka. Porozmawiamy."

 To smutne  ale musimy się z tym pogodzić   my się już nie spotkamy.

ej_co_ty_odwalasz dodano: 1 listopada 2013

"To smutne, ale musimy się z tym pogodzić - my się już nie spotkamy."

Chyba właśnie po tym można poznać ludzi naprawdę samotnych. Zawsze wiedzą  co robić w deszczowe dni. Zawsze można do nich zadzwonić  zawsze są w domu.    King  mistrz

autodestructions dodano: 30 października 2013

Chyba właśnie po tym można poznać ludzi naprawdę samotnych. Zawsze wiedzą, co robić w deszczowe dni. Zawsze można do nich zadzwonić, zawsze są w domu. // King, mistrz

smakuje życie kiedy pieprzysz obowiązki

ej_co_ty_odwalasz dodano: 29 października 2013

smakuje życie kiedy pieprzysz obowiązki

Jak Ci się żyje? Lubisz jesień? Ciepło się ubierasz?

ej_co_ty_odwalasz dodano: 28 października 2013

Jak Ci się żyje? Lubisz jesień? Ciepło się ubierasz?
Autor cytatu: niekoffana

bo przede wszystkim mam kaca  zwykłego   moralnego   jointowego a do tego łapie mnie zwała i muszę przyjebać kreskę.I tak cholernie żałuję niektórych zachowań posunięć i przyszło kolejne wezwanie na policję i jest poniedziałek a jeszcze wczoraj był czwartek trochę poniósł mnie melanż trochę poniosło mnie moje życie.I mam mokre włosy i nie mogę znaleźć suszarki a telefon nie przestaje dzwonić.I ohh znowu nie poszłam do pracy i wypierdolą mnie w końcu i mam to gdzieś po wczoraj kręcąc ósmego już packa z kolei powiedział że mnie kocha   zamarłam   ręce zaczęły mi się trząść   sort się rozsypał a ja wypiłam końcówkę piwa nie wiedząc co z sobą zrobić   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 28 października 2013

bo przede wszystkim mam kaca, zwykłego , moralnego , jointowego a do tego łapie mnie zwała i muszę przyjebać kreskę.I tak cholernie żałuję niektórych zachowań,posunięć i przyszło kolejne wezwanie na policję i jest poniedziałek a jeszcze wczoraj był czwartek,trochę poniósł mnie melanż trochę poniosło mnie moje życie.I mam mokre włosy i nie mogę znaleźć suszarki a telefon nie przestaje dzwonić.I ohh znowu nie poszłam do pracy i wypierdolą mnie w końcu i mam to gdzieś po wczoraj kręcąc ósmego już packa z kolei powiedział że mnie kocha , zamarłam , ręce zaczęły mi się trząść , sort się rozsypał a ja wypiłam końcówkę piwa nie wiedząc co z sobą zrobić / nacpanaaa

 Nie uznajesz żadnych wartości. Całe twoje życie to nihilizm  cynizm  sarkazm i orgazm.

autodestructions dodano: 27 października 2013

"Nie uznajesz żadnych wartości. Całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm."

„Mamo  tato  pozwólcie mi jechać na Woodstock” – wytrwale błagałam od czerwca zeszłego roku. Ciągle słyszałam jednak odpowiedź negatywną. Uzasadnień było wiele  dla mnie wszystkie niedorzeczne. W tym roku się udało. Marzenie kiełkujące w moim sercu od kiedy skończyłam dwanaście lat wreszcie miało się spełnić! Dwa tygodnie przed festiwalem byłam już spakowana  bilety czekały na biurku a ja śniłam o „najpiękniejszej łące świata” każdej nocy. Jak z bicza strzelił upłynął czas i nadszedł dzień 30 lipca. O godzinie 17 po raz pierwszy w życiu wsiadłam do pociągu. Ruszyliśmy zgodnie z planem  wszyscy podekscytowani  oczekujący  z szerokimi uśmiechami na twarzach. Co chwilę słyszeliśmy śmiejących się ludzi  w przedziale obok wytrwale ktoś szarpał za struny gitary śpiewając nieco niecenzuralne piosenki.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

„Mamo, tato, pozwólcie mi jechać na Woodstock” – wytrwale błagałam od czerwca zeszłego roku. Ciągle słyszałam jednak odpowiedź negatywną. Uzasadnień było wiele, dla mnie wszystkie niedorzeczne. W tym roku się udało. Marzenie kiełkujące w moim sercu od kiedy skończyłam dwanaście lat wreszcie miało się spełnić! Dwa tygodnie przed festiwalem byłam już spakowana, bilety czekały na biurku a ja śniłam o „najpiękniejszej łące świata” każdej nocy. Jak z bicza strzelił upłynął czas i nadszedł dzień 30 lipca. O godzinie 17 po raz pierwszy w życiu wsiadłam do pociągu. Ruszyliśmy zgodnie z planem, wszyscy podekscytowani, oczekujący, z szerokimi uśmiechami na twarzach. Co chwilę słyszeliśmy śmiejących się ludzi, w przedziale obok wytrwale ktoś szarpał za struny gitary śpiewając nieco niecenzuralne piosenki. [cdn]

Minęło 12 godzin drogi w zatłoczonym  głośnym pociągu  gdzie każdy jest przyjmowany z otwartymi ramionami  gdzie w ośmioosobowym przedziale mieści się piętnaście roześmianych buzi  gdzie nikt nie mówi „jest mi źle  chcę wracać do domu”. Bo wszyscy czekają. Znoszą niewygody i marzą  aby usłyszeć już głos Owsiaka rozpoczynającego XIX Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

Minęło 12 godzin drogi w zatłoczonym, głośnym pociągu, gdzie każdy jest przyjmowany z otwartymi ramionami, gdzie w ośmioosobowym przedziale mieści się piętnaście roześmianych buzi, gdzie nikt nie mówi „jest mi źle, chcę wracać do domu”. Bo wszyscy czekają. Znoszą niewygody i marzą, aby usłyszeć już głos Owsiaka rozpoczynającego XIX Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. [cdn]

Kilka minut po 5  dosłownie wypadliśmy z pociągu  popychani przez ludzi  potykający się o cudze bagaże. Niesamowicie było patrzeć  jak taki ogrom ludzi  wręcz rzeka obywateli naszego  i nie tylko  kraju łączy się ze sobą  nie zważając na różnice  kolor skóry  odmienne poglądy  aby przeżyć coś niesamowitego  wartego zapamiętania. Po prawie godzinie marszu z ciężkimi plecakami zobaczyliśmy JĄ. Scenę. Najpiękniejszą na świecie. Przed nami rozciągała się wielka polana  znów pełna roześmianych ludzi rozkładających swoje obozowiska. Rozbiliśmy się za Hare Kryszną  gdzie zasnąć było naprawdę ciężko  ze względu na dźwięki dobiegające ze sceny niemalże przez całą noc.  cdn

autodestructions dodano: 27 października 2013

Kilka minut po 5, dosłownie wypadliśmy z pociągu, popychani przez ludzi, potykający się o cudze bagaże. Niesamowicie było patrzeć, jak taki ogrom ludzi, wręcz rzeka obywateli naszego, i nie tylko, kraju łączy się ze sobą, nie zważając na różnice, kolor skóry, odmienne poglądy, aby przeżyć coś niesamowitego, wartego zapamiętania. Po prawie godzinie marszu z ciężkimi plecakami zobaczyliśmy JĄ. Scenę. Najpiękniejszą na świecie. Przed nami rozciągała się wielka polana, znów pełna roześmianych ludzi rozkładających swoje obozowiska. Rozbiliśmy się za Hare Kryszną, gdzie zasnąć było naprawdę ciężko, ze względu na dźwięki dobiegające ze sceny niemalże przez całą noc. [cdn]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć