 |
|
Kto nigdy nie żył, nigdy nie umiera
|
|
 |
|
Twoje oczy - blask, strach. Twoje oczy mają kolor mych kłamstw.
|
|
 |
|
powiedz czy spokojnie patrzysz w dół, stojąc na krawędzi podziwiany przez tłum.
|
|
 |
|
to moje serce, przetnij je na pół, weź je przestrzel kanonadą kul. ./'
|
|
 |
|
jak mogłam pozwolić nam się wykrwawić ? ./'
|
|
 |
|
proszę, dajmy sobie czas na trwanie.
|
|
 |
|
normalność nie powraca. ./'
|
|
 |
|
jeśli nie teraz tu, to kiedy !?
|
|
 |
|
Pióra ma wielu, skrzydła nie wielu...
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać, wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata.
|
|
 |
|
Już mnie nie zobaczysz, bo zaraz muszę spadać, w razie czego ziomek, ZAWSZE, ZAWSZE możemy pogadać.
|
|
 |
|
I mimo że jest moim cudownym wspomnieniem minionego szczęścia, to jest moim piętnem na sercu, na duszy. Byłam z nim mimo wszystko, dawałam się oszukiwać i wybaczałam mu to wszystko - mam pretensje do siebie, że na to mu pozwalałam. Wiedziałam już na początku, że muszę być ostrożna, ale potem moja blokada zniknęła. Pokonało ją moje ogromne pragnienie szczęścia, które szarpało mną na wszystkie strony doszukując się w okruszkach jego słów wielkiej miłości i zrozumienia.
|
|
|
|