 |
|
Jestem jak narkoman na głodzie. Nie potrafię zapanować nad swoimi pragnieniami, chcę jedynie zażyć swojej używki, która przywróci mnie do normalnego funkcjonowania. Potrzebuje jego dotyku, uśmiechu, zapachu, pocałunku. Potrzebuję go by opanować dzikie myśli i drżące dłonie. Ja jak narkoman, uzależniona już bez możliwości ratunku, pół żywa czekam na swojego dilera, czekam na swoją miłość. Tylko przy nim powrócę do normalnego funkcjonowania, oddech się uspokoi, serce będzie biło równomiernie, w żyłach popłynie gorąca krew. Będę sobą. / napisana
|
|
 |
|
A kiedy powiedziała, że nasz związek jak na razie nie ma przyszłości, zrobiło mi się smutno. Jednak ona miała racje, jeżeli nie będziemy codziennie walczyć o siebie i o naszą miłość, to możemy kiedyś tak łatwo się rozpaść. / napisana
|
|
 |
|
A w sobie ciągle noszę ten strach, że już za chwilę mogę stracić wszystko, co mam. / napisana
|
|
 |
|
tak, przyznaję się. przestałam radzić sobie z życiem, upadłam i nie potrafię się podnieść. możesz już wrócić?
|
|
 |
|
już nie łudzę się, że wieczór okaże się inny. że o nim zapomnę i przestanę go kochać. już zawsze noc spędzę ze słuchawkami w uszach, papierosem w ręce i łzami na policzkach.
|
|
 |
|
Od początku wiedziałam na, co się piszę. Odległość, Jego skomplikowany charakter, masa obowiązków, moje słabości i tak naprawdę zerowe przygotowanie na miłość. Bałam się, tak cholernie się bałam zaangażowania, ale serce decydowało samo, już nawet nie próbowało porozumieć się z rozumem. Mam nadzieję, że tym razem się nie myliło, że teraz właściwie ulokowałam swoje uczucia i dam radę ominąć każdą przeszkodę. / napisana
|
|
 |
|
nie ma takiego miejsca gdzie nie moglibyśmy pójść, po środku puszczy nie puszczę, nie powiem puść.
|
|
 |
|
Miałam nadzieję, że jeszcze się odezwiesz. Przecież mieliśmy tyle do powiedzenia, ale jak to nadzieja. Umarła.
|
|
 |
|
dziwnie jest nie czekać na nic. z podniesioną głową czekać cały dzień na telefon od niego. siedzę, słucham muzyki, która dobija mnie jeszcze bardziej. wypalam kolejną fajkę i co chwilę sprawdzam telefon z nadzieją, że może jednak nie jestem Ci obojętna.
|
|
|
|