 |
|
rozlazyla koc na balkonie, bylo to dosyc dziwna scena z jej zycia . bo co za glupiec rozklada koc na balkonie tylko po to by siasc i czekac. - czekala moze na reakcje na kogos zainteresowanie , ale wiedziala ze wokol niej nie ma nikogo, jest tu zupelnie sama . rozkoszowala sie kubkiem kawy , jakby miala byc to ostatnia przyjemnosc w jej zyciu . i tak czekala , sumienie nie pozwalalo jej wejsc do srodka... wiedziala ze nawet gdyby miala czekac pare dni, miesiecy , czy lat, bedzie w tym samym miejscu czekala, na zmrok i deszcz - bo deszczowa noc to najpiekniejsza chwila ktora dawala jej sile do zycia ... strach przed sama soba nie pozwalal jej wykonac kroku w przod ani w tyl .. dlatego czekala .. tylko po to by nadal zyc .
|
|
 |
|
boziu niech pogoda się polepszy na dzisiejszego grillka
|
|
 |
|
szkoda tylko, że tak łatwo można zaniedbać kilka lat wspaniałej przyjaźni
|
|
 |
|
- wiesz jak jest odpoczywać po niemiecku? -jak? - ruhen. -świetnie! to teraz będziemy się ruhen non stop. w sumie zaraz też trzeba ruhen.
|
|
 |
|
Kiedy ci na kimś zależy, chcesz, by został przy tobie. Ale czasami musisz pozwolić im odejść, żeby pokazać, jak bardzo.
/plotrkara
|
|
 |
|
byłeś jak najpiękniejszy w życiu sen, taki sen nie powtórzył nigdy się
|
|
 |
|
byłeś jak najważniejszy w życiu znak, taki znak można dostać tylko raz.
|
|
 |
|
był przez chwilę, ale wystarczyło mi
|
|
 |
|
ciągle mylę cię z nim, choć był inny niż ty
|
|
 |
|
on był żalem, który z dumą we mnie tkwi , on jest zawsze gdy uśmiecham się przez łzy
|
|
 |
|
teraz ten świat skończyć mógłby się dziś , bo to co jest w nas nie przytrafi się już nigdy mi
|
|
|
|