 |
|
miałam od zawsze tą tendencję do ciągłego pytania o wszystko. za malucha podstawowe banały - czemu to jest niebieskie, a tamto zielone, dlaczego muszę jeść, co się stało babci bo leżała cały dzień w łóżku. z czasem dzięki kolegom w pierwszych klasach podstawówki rozpoczęłam rozkminy o tym czy buziaka można nazwać całowaniem się, albo czy po spaniu przy boku kuzyna zajdę w ciążę. potem był etap dlaczego ja, dlaczego akurat mnie to wszystko spotyka, dlaczego nie mam tego, a inni mają. teraz wszelkie wątpliwości krążą wokół jednego pytania na które zarówno ja i Ty nie potrafimy znaleźć odpowiedzi. 'co dalej?'.
|
|
 |
|
nie posiadam żadnego aktu na znak tego, iż jesteś moją własnością. nie jesteś mój, nie byłeś i prawdopodobnie nie będziesz. trzymam się blisko, bo zwyczajnie mi zależy, ale nie będę Cię zatrzymywać kiedy pokochasz lub wpakujesz się w podobne gówno. usunę się w cień oddając całego Ciebie osobie, którą obdarzysz tym, a nie innym uczuciem. tylko jeżeli tamta Cię zrani, choć delikatnie draśnie Twoje serducho - zanim zacznę je leczyć, zabiję szmatę.
|
|
 |
|
a jeśli obiecam, że nigdy nie odejdę, obiecasz to samo?
|
|
 |
|
siedziałam całymi nocami przesypiając na wyrywki po kilka minut. ciągle sprawdzałam czy wszystko dobrze, czy równomiernie oddychasz, o ile w ogóle. od wieczora aż do samego świtu zaciskałam pięści i mimo wszystko powstrzymywałam łzy. teraz Twój dawny opór w trzymaniu mnie blisko siebie stał się tak dotkliwie jasny, lecz w dalszym ciągu chcę w to brnąć. mieć kontrolę, kiedy Ty ją tracisz.
|
|
 |
|
Za każdym razem, gdy myślała, że są szanse,
on właśnie je przekreślał.
|
|
 |
|
Każdy w swoim życiu poznał osobę,
którą zapamięta na całe życie,
nawet jeśli spędzi z nią dzień czy dwa.
|
|
 |
|
Chciałabym być taka jak facet,
praktycznie bez uczuć.
Chciałabym bez żadnych efektów dodatkowych przeżywać rozstania,
nie płakać, nie kochać nie myśleć, nie przywiązywać się.
Tak po prostu chciałabym.
|
|
 |
|
Gdzie są te czasy kiedy paluszki służyły za papierosy,
czerwony sok stawał się winem,
a proszek z zozoli narkotykiem?
|
|
 |
|
Wszystko ma swój koniec.
Ale gdy jedne drzwi się zamkną, otworzą się nowe.
|
|
 |
|
Przekopię każdy centymetr ziemi,
tylko po to by Ciebie odnaleźć
|
|
 |
|
Nie lubię, kiedy tylko na dźwięk Twojego imienia
mimowolnie się uśmiecham.
Nie cierpię tego jak tracę oddech,
gdy mierzysz mnie tym cudownym spojrzeniem.
Nie znoszę Cię, głuptasie.
Nie znoszę, a tak wiele oddałabym,
żeby teraz, właśnie w tym momencie, słyszeć Twój głos,
napawać się Twoją obecnością.
|
|
 |
|
Kiedy Ty chcesz tego jednego,
nagle wszyscy inni chcą Ciebie
|
|
|
|