 |
|
Wiem, że czekasz tu na mnie, abym wróciła, ale nie chcę przezywać tego rozczarowania kolejny raz.
|
|
 |
|
Siedziała na schodach swojej klatki schodowej ze swoim już byłym chłopakiem . Udawała że słucha jego dennych tłumaczeń . Rozglądała się i co chwile wybuchała śmiechem na jego słowa . Były w prost niedorzeczne. W pewnym momencie powiedział , coś co zabolało ją najbardziej . Nie wytrzymała i zaczęła płakać . Nie wiedział co zrobić , próbował ją przytulić . W momencie gdy wystawiał do niej łapy , jej starszy brat wyszedł z jej mieszkania aby sprawdzić co się dzieje . Zobaczył u niej łzy i rzucił się w strone jej byłego . Zrzucił go ze schodów , po czym zbiegł do niego i zaczął kopać go w krocze . Szybko zbiegła do nij i zaczęła odciągac brata krzycząc " eej dooosyć , zostaw go . ! " . Nie przestawał . Zaczeła prosić , błagać aby przestał . Wyrwał sie jej i wpadł w jakiś trans . Zachodziła się łzami prosząc aby przestał . Nie przestawał , jej były już dawno stracił przytomność a on nadal go kopał . Kucnęła nad nim i wsłuchiwała się w jego ustający oddech . Zginął na jej oczach . | rastaa.
|
|
 |
|
i chyba obchodzą ich tylko ich chuje, bo napewno nie interesują się tym co czuję.
|
|
 |
|
wszystko jest normalnie jak nie masz punktu odniesienia.
|
|
 |
|
patrz, tyle lat, nic się nie zmienia. browary w dłoniach, jointy w zębach i miłość w burdelach.
|
|
 |
|
ratuj się, nie mnie, nie nas. nadszedl juz mój czas i nic z tym nie zrobisz ziom.
|
|
 |
|
chlać do białego rana, tracąc przy tym nadzieję. kilku lubiło melanż, ale tylko na grubo.
|
|
 |
|
tu w gówno wdepnąć to było kurwa, jak splunąć.
|
|
 |
|
piliśmy i ćpaliśmy i mam przez to nowe blizny.
|
|
 |
|
a jesli mówisz o mnie źle, to bądź pewny, że cie pierdolę.
|
|
 |
|
moje życie jest zbyt szybkie, pare osób mnie skresliło.
|
|
 |
|
Przecież musisz mieć jakieś wady.! musisz. !
|
|
|
|