 |
|
posłuchaj jak miliony gwiazd na niebie blaskiem mówią tak, daj szanse nam.
|
|
 |
|
wiesz złotko rzuć mi się na szyję, bo ledwo powstrzymuję? się,
by Cię nie dotknąć. ' - Pezet.
|
|
 |
|
' chcę poruszyć Cię, chcę Ciebie dotknąć, pocałować. chcę Cię mieć na zawsze, chcę się Tobą opiekować.
chcę byś wciąż na mnie polegał, chcę być Twoim przyjacielem, chcę byś Kochał mnie do końca - czy wymagam za wiele ? ' - Stok.
|
|
 |
|
i to już nie chodzi o to że wszystko mi się zawaliło. że w jednej sekundzie gdy lekarz wypowiedział słowa "ma pani raka" wszystko posypało się na kawałki. nie o to chodzi. bo z rakiem można przecież walczyć, to nie jest jeszcze wyrok skazujący od razu na śmierć. najgorsze w tym wszystkim jest to że mam dookoła siebie masę ludzi na których mogę polegać. mam kochanych przyjaciół, mam rodzeństwo, mam tatę, mam Jego. ale przy nikim nie czuje się bezpiecznie. boje się, że zostanę sama. że wszystkie te problemy zwalą mi się na głowę w jednym momencie i przygniotą mnie, a ja nie będę w stanie się już z tej ziemi podnieść.
|
|
 |
|
nothing to do. nowhere to go. nobody to love
|
|
 |
|
nie przyznawaj się pierwsza, że kochasz. facet to facet. potrafi Twoje uczucia perfidnie wykorzystać.
|
|
 |
|
nienawidzę sentymentów. nienawidzę tego, że wtedy wysłałeś mi tą piosenkę, mówiąc, że jest dla mnie od Ciebie. nienawidzę tego, że mi się spodobała. nienawidzę tego, że mimo upływu lat, mimo tego, że nam nie wyszło, nie mogę zapomnieć słów 'tej piosenki'. nienawidzę tego, że przyłapuję się na tym, że tylko jej szukam na playliście. nienawidzę tego, że nie potrafię jej po prostu usunąć. nienawidzę tego, że przypomina mi o Tobie.
|
|
 |
|
noszę w sercu piosenkę, którą mi zadedykowałeś. ileś tam lat temu.
|
|
 |
|
a co jeśli wiem, że nie jesteś wart tego bólu, a mimo to - nadal kocham?
|
|
 |
|
codzienną filiżankę szaleństwa poproszę.
|
|
 |
|
mówię, co myślę. nie to co mi kazano.
|
|
 |
|
podejrzewam, że wakacje spędziłabym lepiej, gdybym nie musiała codziennie oglądać Twojej mordy.
|
|
|
|