 |
|
I pomyślałby kto, że całe nasze życie nie leży zagubione pomiędzy gwiazdami, tylko rzetelnie stawia krok za krokiem w głębinach poplątanych żył, przedzierając się przez naszą stygnącą latami krew.
|
|
 |
|
Właśnie w tym momencie przełknęła ślinę i poczuła gorąco złości na samą myśl, że ktoś może jej go odebrać.
|
|
 |
|
Jak żyję - nie spotkałam nikogo, kto mógłby się z Tobą równać.
|
|
 |
|
"Myślałem, że to ja mam jakieś schizy z tym myśleniem o Tobie, ale to wydaje się normalne."
|
|
 |
|
Zachłysnęła się na moment powietrzem, które dopiero teraz dopłynęło na powrót w jej płuca. Odczekała krótką chwilę, aż krew w żyłach przestanie jej pulsować, by w końcu ocenić sytuację na trzeźwo. Podniosła na niego wzrok i rozjaśniła nieco swoją twarz uśmiechem - tak, była szczęśliwa.
|
|
 |
|
Kiedy jej zapach dotarł do jego wyostrzonych zmysłów, zakręciło mu się w głowie. Rozkoszował się każdym momentem i chwilą w tym cudownym doznaniu. Sprawiała, że był szczęśliwy... że czuł się... wyjątkowy... Chciał być tylko dla niej. Pojął, że to czego tak opieszale szukał i do czego dążył, to właśnie Ona...
|
|
 |
|
Patrzyła w jego oczy, a jej własne iskrzyły się jakby ktoś zamknął w nich kawałki gwiazd..
|
|
 |
|
Czy bycie wyjątkowym w czyichś oczach nie sprawia też, że sami zaczynamy wierzyć w swoją wyjątkowość?
|
|
 |
|
Spała tak pogrążona w sennych rozmyślaniach. Przez te wszystkie samotne lata wyćwiczyła w swojej wyobraźni coś na rodzaj kontroli snów. Często korzystała z tej umiejętności, gdy w dzień brakowało jej czasu na pewne sprawy.. Tak też i teraz, niby to bujając na jawie, porządkowała w swojej głowie wszystkie te myśli i uczucia, które zagubiły się gdzieś pomiędzy realiami i porządkiem dziennym.
|
|
 |
|
Być może nie powinna przywiązywać się tak do kogoś, kto jeszcze parę godzin wcześniej był jej zupełnie obcy..
|
|
 |
|
Nie jesteś taki jak ta cała reszta zadufanych w sobie pacynek. Podoba mi się Twoja "inność" w pozytywnym tego słowa znaczeniu, oczywiście. Mam nadzieję, że tak szybko Ci się nie znudzę, bo serce by mi pękło, gdybym patrzała jak mnie taki skarb opuszcza.
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najprzyjemniejsze? Kiedy sam sterujesz grą. Dezorientujesz przeciwników. To w taki sposób możesz zgarnąć wielkie wygrane. Wiem, że to perwersja, ale jestem jedną z tych, które mają świra na punkcie kontroli i lubię mieć pewność, że jeśli zabiję się, jadąc samochodem, będzie to moja wina.
|
|
|
|