 |
|
Powiedz jej, że ją uwielbiasz. Zawsze mów, że Ci zależy.Kiedy jest zmartwiona przytul ją mocno. Wyróżniaj ją spośród innych dziewczyn. Trzymaj ją za rękę...po prostu trzymaj. Pozwól jej zasypiać w swoich ramionach. Pozwól jej się złościć na siebie. Kiedy jest smutna zostań przy Niej. Nawet jeśli nic nie mówi. Spójrz jej w oczy i się uśmiechnij. A kiedy się w Niej zakochasz. Powiedz jej o tym. Tylko nie złam jej serca.Ona wie co to ból.Bo to że człowiek się uśmiecha, nie
znaczy że jest szczęśliwy.
|
|
 |
|
Chciałabym cię zjebac za ciągłe wracanie do tych idiotow z przeszłości, ale że sama robię to samo, to chyba nie wypada. ;/
|
|
 |
|
Kochanie nie musisz mnie unikać , możesz być 'dostępny' , nie napiszę .
|
|
 |
|
Złamałam rękę w kolanie, spadając z dywanu na podłogę. xd
|
|
 |
|
Nie jest wytworem mojej wyobraźni. Istnieje. Spotykam go prawie codziennie, widzę jego uśmiech i najgłębsze spojrzenie na świecie. Lecz to do niczego nie prowadzi..
|
|
 |
|
najpierw mówisz, że Ci zależy, a potem okazujesz tą swoją cholerną obojętność... zawsze mówiłam, że faceci to skomplikowane istoty, ale nie sądziłam, że aż do tego stopnia.
|
|
 |
|
C.d.2] Łzy spływały po policzkach jak deszcz po szybie . A on .. on mocno mnie przytulił i powiedział " Bez Ciebie to ja nie umiem żyć księżniczko ! Kocham Cię jak nikogo na świecie ! I przepraszam, że się denerwowałaś " Wtuliłam się w niego najmocniej jak tylko potrafiłam. A jedyne co byłam w stanie powiedzieć to "Kocham Cię, wariacie ".
|
|
 |
|
C.d.] W myślach cały czas powtarzałam sobie " Boże,żeby to nie był on , błagam" Kiedy ujrzałam leżącego na ziemi chłopaka, omal nie zemdlałam .. Jego twarz była tak zmasakrowana, ze niebyłam w stanie go rozpoznac. Okazało sie ze chlopak leżący na ulicy to nie Dawid. Nadal nie wiedzialam co sie dzieje z Dawidem. Zaczęłam się rozglądać, nerwowo szukałam go wzrokiem Nie zauważyłam, kiedy z policyjnego radiowozu wysiadł on, cały i zdrowy !..Podszedł do mnie od tyłu i mocno przytulił. Odwróciłam się szybko. Ale tym razem nie usłyszał z moich ust ciepłego "Cześć kochanie" W jego stronę poleciało tylko " Idioto ! Jak mogłeś.. jak mogłeś mi to zrobić ! Nienawidzę Cię, rozumiesz nienawidzę ! Nie wiem co bym zrobiła,gdybyś to Ty tam leżał ! Ja .. ja nie umiem bez Ciebie żyć .."
|
|
 |
|
on wracał z dyskoteki .. Był już nieźle wstawiony, Wysłałam mu esa ."Kochanie, kiedy będziesz martwię się" Kiedy on nie odpisywał, zaczęłam się niepokoić. Chwytając za telefon nerwowo szukałam numeru , jego najlepszego przyjaciela. Po chwili oczekiwania, usłyszałam upragniony głos. Zapytałam gdzie jest Dawid, lecz usłyszałam tylko " Nie wiem, odprowadziłem go do skrzyżowania, powiedział że dojdzie do domu" Skończywszy rozmowę postanowiłam, że wyjde w jego stronę. Zakładając szalik, łapiąc kurtkę w dłonie wybiegłam z domu. Na zegarku dochodziła już 3:00, było cholernie późno. Droga prowadziła przez ciemny park, bałam się, ale czego nie robi się dla ukochanej osoby.Kiedy przeszłam przez park, na skrzyżowaniu ujrzałam karetkę pogotowia, straż i policję. Przyśpieszyłam kroku ...Podchodząc bliżej zobaczyłam ciało mężczyzny i krzyki " Szybko ! Tracimy go ".
|
|
 |
|
jeszcze jedno słowo kotku, a zawołam kolegę, żeby zamknął Ci Twoje usteczka. tak jak lubisz najbardziej. tak jak robią Ci to klienci każdej nocy. przecież ubóstwiasz przychodzić nad ranem opalona od blasku latarni, czyż nie?
|
|
 |
|
laska, która nadstawia dupę nawet facetowi ze szkolnego sklepiku, obraża mnie kipiąc zazdrością. w takich momentach mam ochotę zanurzyć się w wannie po brzegi wypełnionej wódką i wkroczyć do akcji z karabinem. oczywiście tak, żeby nie połamać sobie paznokci. bo nie wybaczyłam bym suce, gdybym musiała przez nią użyć pilnika.
|
|
 |
|
Kup mi wino i pozwól mówić. Zasnę Ci gdzieś między kanapą , a nogą od stołu i będziesz mnie zbierać.
Potem trochę po histeryzuje, rozmaże makijaż i będę szczęśliwa, że mogłam pobyć mała dziewczynką bez emocjonalnej huśtawki i koziołkujących nastrojów.
|
|
|
|