 |
|
Wiem doskonale, że gdybyś był obok z łatwością mógłbyś mi zastąpić powietrze.
|
|
 |
|
Nigdy sobie nie wybaczę, że nie było mnie przy Tobie, kiedy mnie najbardziej potrzebowałeś. Nie wybaczę sobie, że nie przez własny egoizm nie potrafiłam Ci pomóc i nie umiałam wspierać. Nie wybaczę sobie, że paroma zdaniami psułam coś, co próbowaliśmy utrzymać tak długo. Nie wybaczę sobie, że sprawiłam, że się we mnie zakochałeś, bo tak naprawdę, beze mnie byłoby Ci łatwiej i o wiele lepiej, bo nigdy nie byłam dobra w byciu ważną i pewnie to jest powodem mojego częstego niekontrolowanego ranienia Cię i zadawania Ci bólu.
|
|
 |
|
Weź kartkę i długopis. Na górze kartki napisz : 'błędy, które popełniłam". Zacznij wypisywać. Po krótkim czasie zorientujesz się, że potrzeba Ci drugiej kartki, a po chwili nawet trzeciej. Teraz już widzisz ? Nikt nie jest nieomylny i błędy to codzienność.
|
|
 |
|
Sytuacja bez wyjścia ? Skąd ja to znam. Rozważanie za i przeciw, w kompletnym akcie desperacji - chęć zrobienia drzewka decyzyjnego ze ślepą nadzieją, że ten sposób pomoże i wreszcie postanowisz jak to wszystko zakończyć.
|
|
 |
|
Kiedy znów opowiadałeś mi o tym piekle, starałam się wspierać Cię i nie pokazywać, jak boli. W rzeczywistości siedziałam w kącie pokoju, zapłakana, z telefonem w ręku, kompletnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić, nie byłam w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa.
|
|
 |
|
Mając świadomość tego w jakim jesteś stanie, nie prosiłam Cię o nic, nie wymagałam niczego. To były te chwile, kiedy Ty powinieneś wymagać ode mnie wsparcia i wyrozumiałości. Liczyłam, na to, że kiedy to ze mną będzie naprawdę źle, będziesz potrafił wykazać się zrozumieniem i wspierać mnie jak tylko będziesz mógł. Niestety, najwidoczniej się przeliczyłam.
|
|
 |
|
Prawda jest przykra, bolesna, smutna, rani. Kłamstwo oszczędza nam tego bólu i cierpienia, którego sprawcą może być prawda. Różnica polega na tym, że ból świadomości tego, że się zostało okłamanym, przewyższa cierpienie poznania tej prawdy na samym początku.
|
|
 |
|
Obiecałam Ci, że nigdy nie będę kazała Ci wybierać, pewnie dlatego, że wiedziałam, że dam Ci takie ultimatum, że nie będziesz w stanie wybrać mnie, a to mnie załamie, bo tak naprawdę, to tylko z jedną rzeczą nie umiem konkurować i na wstępie jestem przekreślana. Już na wstępie jestem na drugim miejscu, ponieważ nie potrafię dać Ci tyle radości i szczęścia, co moja konkurentka - kokaina.
|
|
 |
|
Byłeś jedyną osobą w moim życiu, która potrafiła sprawić, bym znów odbiła się od dna i wyszła na prostą. Byłeś jedyną osobą w moim życiu, która potrafiła sprawić, bym dotknęła dna.
|
|
 |
|
Niezmiennie po każdej kłótni przypominałam sobie każde moje wypowiedziane słowo do Ciebie, każdy gest i każde spojrzenie. Zastanawiałam się, gdzie tym razem popełniłam błąd i czym tym razem sobie zasłużyłam na takie traktowanie z Twojej strony. Nie należę do ideałów, ale potrafię uczyć się na błędach, więc jeśli tylko powiesz mi, co zrobiłam nie tak, obiecam Ci, że to się nigdy więcej nie powtórzy.
|
|
 |
|
Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że rzucanie naczyniami o ścianę nie poprawi mi samopoczucia, ani też nie wyładuję swoich emocji. Potrzebowałam po prostu jakoś okazać swoją złość całemu światu, pokazać, że też potrafię być zła mimo tego jak często zdarza mi się udawać obojętną. Nie moja wina, że pod ręką był ten bezbronny kubek i akurat on ucierpiał na moich kolejnych wahaniach nastrójów.
|
|
 |
|
Godzinami wpatrując się w ścianę, analizowałam każde Twoje słowo. Każdy detal, który mi o sobie powiedziałeś. Wszystko dokładnie wpajałam sobie do głowy, aby nigdy o Tobie nie zapomnieć. Każdy szczegół z Twojego życia o którym mi mówiłeś, zapisywałam w pamięci, niczym w książce, z nieograniczoną ilością kartek.
|
|
|
|