 |
|
do losu można mieć, pretensje,
że wolał rozdać nam,
nie nasze sny.
|
|
 |
|
Z zamkniętymi oczami, ale otwartym sercem poszukuję dłoni, która podciągnie mnie do nieba.
|
|
 |
|
Moim grobem jest Twoje serce... Moje miejsce wiecznego spoczynku. Pochowałaś mnie w nim głęboko, pozwalając przeniknąć do Twojej duszy, stać się z Tobą jednością... Dałaś mi nowe, lepsze życie po śmierci codzienności, którą pożegnaliśmy słowami miłości.
|
|
 |
|
na fart nie ma co czekać, uwierz w to.
|
|
 |
|
Grawitacji nie oszukasz, chociaż mogę ją zbłaźnić, bo nikt mi nie zabroni latać we własnej wyobraźni.
|
|
 |
|
If happy ever after did exist, I would still be holding you like this.
|
|
 |
|
ciężej jest nawet wyobrazić sobie, że nie ma Cię obok mnie.
|
|
 |
|
aby w oczach nowych ziomów stać się nieco lepszym.
|
|
 |
|
bywam wkurwiająca i nie zmieniam się zazwyczaj.
|
|
 |
|
chuj mnie obchodzi jakim jeździsz samochodem,
chcesz oceniać ludzi po tym? masz kompleksy w sobie.
|
|
 |
|
kiedyś było ważne jakim jesteś ziomkiem.
|
|
|
|