 |
|
Powiedz czy umiałabyś,
Z takim kimś jak ja iść do przodu, na wariata
I nie myśleć o tym,
Co się może zdarzyć
Będąc takim kimś jak ja
Jeśli tak to zapraszam,
Razem chodźmy.
|
|
 |
|
Dawaj usiądziemy razem na ławce nad stawem,
Trochę lepiej się poznamy, Cię powtajemniczam.
|
|
 |
|
Potargany mam życiorys,
Sporo o mnie nie wiesz.
Dla wspólnego dobra radzę,
O nic mnie nie pytaj.
|
|
 |
|
Serio wierze w Twe oddanie, mała.
Pamiętam moment jak się bałaś do mnie podejść, sporo starszy.
Dziś leżymy w tych oparach, mała.
I tylko jedna wielka prośba, nie mów o miłości.
Niczego nie psuj, niczego nie chciej, o nic nie pytaj.
Znów zasypiamy razem, rano mnie nie będzie.
|
|
 |
|
Wiem, że dzisiaj ze mną jesteś i doceniam wszystko
Lecz mam powód, żeby myśleć, że nie będziesz jutro
Jak się człowiek raz zawiedzie to żyje pod presją
Zresztą sama powiedz - będziesz ze mną, kotku?
|
|
 |
|
Przy Tobie, czuję się odważniej.
|
|
 |
|
I chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym Ciebie mieć
|
|
 |
|
Zamykasz oczy, jakbyś naprawdę mógł zapomnieć.
|
|
 |
|
Cisza ma kształt Twojej nieobecności.
|
|
 |
|
Zamienię szarą jesień na obolałe ze szczęścia lato.
|
|
 |
|
I tak sobie myślę, że wszystko czego pragnę, czego chcę, spala się zanim wyciągnę po to ręce.
|
|
|
|