 |
|
chcę tylko, abyś przed snem obiecał mi, że będziemy już zawsze, bez względu na to co się stanie, nie będziemy musieli przypominać sobie o własnym istnieniu, o złożonej sobie obietnicy trwania obok siebie, pomimo każdej z przeszkód. / endoftime.
|
|
 |
|
dziś, z tym szesnastoletnim doświadczeniem, zdaję sobie sprawę, że jeśli chodzi o miłość, to człowiek w każdym wieku jest tak samo głupi. tak samo oddaje się tej miłości, tak samo chce, by wszystko wyszło idealnie. a później tak samo cierpi. nie ma żadnego leku na to, nie ma zahamowań przed bólem, ani niczego. jest ból. i będzie ból. i u mnie też jest ból. codziennie ten sam, który przywołuje codziennie te same wspomnienia. ból, przy którym mam ochotę wyciąć sobie brzuch. ból, przy którym mam wrażenie, że spotyka mnie coś najgorszego. ból nieszczęśliwej miłości, która trwa ponad rok. tak, kochanie, dalej mi na tobie zależy.
|
|
 |
|
-jak się czujesz mała? - w ogóle się nie czuje..
|
|
 |
|
właśnie zniszczyłam sobie życie - dziękuje za uwagę. / kochajnoo
|
|
 |
|
Jestem Julią na wysokim balkonie, zawisła krzyczę 'wróć'. wołam 'wróć'.
|
|
 |
|
obyś chuju wdepnął w LEGO na bosaka!
|
|
 |
|
Niby jesteś pustym idiotą . Nawet tańczyć nie umiesz . Ale jest w Tobie coś takiego , że wolę Ciebie , niż miłego i inteligentnego kolesia .
|
|
 |
|
to dziwne uczucie rozmawiać z kimś, kogo nie widziano od kilku miesięcy - a zwłaszcza jeżeli kiedyś rozmawiano z nim całymi dniami wpatrując w brązowe tęczówki. / kochajnoo
|
|
 |
|
wieczorne piosenki, ktorych tekst utożsamiam z Tobą.grincher
|
|
 |
|
z samego rana pojechałam z nim i jego rodzicami do szpitala. był tam jego młodszy brat. to były ostatnie godziny przed operacją. byłam tam dla niego. siedziałam gadając różne głupoty oby tylko uzyskać uśmiech ich obu. 'za 10 minut zabieramy' krzyknęła pielęgniarka z korytarza. Piersi do chłopaka podeszli rodzice czule go żegnając - wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę że operacja może go zabić. 'no młody, trzymaj się. i pamiętaj : to ty jesteś bogiem!' powiedziałam z uśmiechem przytulając go z całej siły. za raz po mnie podszedł do niego Damian. 'wygrasz' powiedział z pewnością w głosie posyłając bratu ogromny uśmiech. 'proszę opuścić salę' spojrzał na mnie tajemniczo po czym ruszyliśmy do domu. zatrzymał się w parku. ' cholera! ' wykrzyczał. 'dlaczego on, przecież ten gówniarz nic nie zrobił' , 'kochanie, to jeszcze nie koniec, młody da radę' wymamrotałam wtulając się mocno w jego bluzę. po raz pierwszy widziałam jego łzy. - po raz pierwszy czułam jak cierpi. / kochajno
|
|
 |
|
Chuj że jara i pije , ważne że kocha.
|
|
 |
|
pierdolony pech gdy po zerwaniu oglądasz teledyski i w jednym z nich pewiem chłopak ma taki sam telefon jak on . / smutnaona
|
|
|
|