 |
|
czasami mam na Ciebie wyjebane. to zdarza się bardzo rzadko, ale mam.
|
|
 |
|
nie zapomnę jak pierwszy raz złapałeś mnie za rękę, nie zapomnę jak pierwszy raz mnie objąłeś. nie zapomnę też tego jak pierwszy raz mnie zraniłeś.
|
|
 |
|
jak go jutro dorwę na korytarzu to mu rozjebie te śliczne brązowe oczka!
|
|
 |
|
o co walczyć gdy nie ma się nic?
|
|
 |
|
dolna warga zaczęła drżeć a z oczu popłynęły łzy...
|
|
 |
|
i nawet jak ci się chce kurwesko płakać, musisz się kurwa uśmiechnąć no nie? żeby uniknąć tych zbędnych pytań DLACZEGO PŁACZESZ? musisz kurwa.
|
|
 |
|
c.d Gdyby mogła przypomnieć sobie tamten raz, kiedy to było.. tamten raz, w Knoxville, kiedy całowaliśmy się w pociągu; tamten długi pocałunek.. kiedy żegnaliśmy się przekonani, że się nie zobaczymy przez długi czas.. całowaliśmy się bez końca, a pociąg nagle ruszył i nie miałem już jak wysiąść. Drzewa i domy uciekały w pędzie do tyłu. Wysadzili mnie więc na następnej stacji, oddalonej o wiele mil, i siedziałem tam, czekając całe godziny na pociąg jadący w przeciwną stronę.. chcę powiedzieć, że gdyby mogła mnie wtedy zobaczyć, jak tam stałem i czekałem, z pewnością.. z pewnością by mnie pokochała. Chcę powiedzieć, jak mogłaby nie żywić.. nie wiem. Nie wiem, co powoduje, że to się zdarza.. taka więź, nic już nie wiem. Jeśli kiedykolwiek istniała.
|
|
 |
|
Gdyby mogła mnie teraz widzieć, z pewnością by mnie pokochała, mogę się założyć. Mogę się założyć, tak właśnie by uczyniła. Jak mogłaby mnie nie pokochać? Spójrzcie na mnie. Spójrzcie na mnie teraz. Jak wyglądam. Gdyby mogła mnie zobaczyć w tej chwili, czekającego na nią całe godziny przed umówioną porą; wypatrującego najmniejszego znaku czy odgłosu oznajmiającego jej przyjście. Zobaczyłaby moją żarliwość. Dostrzegłaby desperację w moim sercu. Gdyby mogła zobaczyć mnie właśnie teraz, z daleka, tak żebym nie wiedział, że patrzy na mnie, zobaczyłaby mnie takim, jakim naprawdę jestem. Jak mogłaby nie mieć wobec mnie jakichś uczuć? Jakichś.. chociaż może i nie. Może to jest.. chcę powiedzieć, że może jest coś odpychającego w takim zachowaniu. Nie wiem, na czym to dokładnie polega, lecz.. może jest.. coś odpychającego w tym, że ktoś jest zbyt żarliwy.. zbyt spragniony.. zbyt potrzebujący. Sam nie wiem. Jakaś.. konwulsja. Nie. Nie, nie to.. To nie to. To nie jest właściwe słowo. „Mieć konwulsje.”
|
|
 |
|
wchodzę na moblo , 15 powiadomień, wchodzę na formspringa, 15 pytań, wchodzę na Facebooka 15 powiadomień - hsuhuashausuhasuhashuasuhas. -,-
|
|
|
|