 |
|
stwierdzam, iż mam zajebistych przyjaciół. ♥
|
|
 |
|
idzie noc, jest co raz ciemniej i coraz mnie mniej
i wszystko blednie
|
|
 |
|
Kiedyś w łóżku liczba mnoga dziś tylko czteropak .
|
|
 |
|
pamiętam słowa, choć to było dawno temu, jaraj topy, nie tykaj helu, PIERDOL FRAJERÓW.
|
|
 |
|
za dobry rap są propsy, za zdradę kop na twarz.
|
|
 |
|
Już nie wierzę w słowa ludzi, którzy wiele razy zawodzili.
|
|
 |
|
jesteś tak samo zakłamany, jak twoje życie.
|
|
 |
|
i co z tego, że mogę mieć wielu facetów skoro wolę jego z gamą wad i zalet, bez super umięśnionego ciała, zajebistego samochodu, czy czerwonych marlboro. wolę wystające żebra, ruskie szlugi i blanty. a co najważniejsze miłość. i te czekoladowe oczy, one są warte więcej niż złoto.
|
|
 |
|
byłam kurwą bez uczuć. potem poznałam Ciebie.
|
|
 |
|
kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłam dostałam piorunem w łeb. szlugi mi się skończyły, więc nerwowo przechodziłam z nogi na nogę. nakręcałam włosy na serdeczny palec. byłam trochę głośna. robiłam wszystko byś mnie zauważył. i pokochał. jakoś dziwnym trafem udało mi się. a to przez ukochany Habakuk, który wyśpiewywał mi w tle - 'ja mówię Tobie walcz cały czas' .
|
|
|
|