 |
|
Sekretne życie w sekretnym lesie, Miłość życia w miłosnym lesie... Jak odnaleźć się? Oooo... Wystarczy już, zapomnę to....oooo
|
|
 |
|
kochałam to spojrzenie, choć każda inna osoba łącząc z nim swoje, szybko odwracała wzrok drżąc lekko. kochałam, pomimo wszelkich ostrzeżeń, które jasno mówiły o tym, że Jego oczy, te zespojone ze sobą kryształki w odcieniu szmaragdu, mnie zniszczą.
|
|
 |
|
pakowałam do torby kolejne ubrania przesycone znajomym zapachem na zmianę wciskając w teksturowe pudła liczne drobiazgi, płyty, książki, zdjęcia, a moje oczy, jakby zupełnie odłączone od tego świata, płakały. żaden nowy rozdział w życiu, żadna czysta kartka na której miałam spisać swoją odmienioną opowieść. po prostu wedle obietnicy, że wytrwam, wciąż żyłam. zostawałam - podczas, kiedy On już się poddał.
|
|
 |
|
odstawiając na parapet wysoki kubek na którego dnie pływały jeszcze resztki chłodnej herbaty, mocniej podciągnęłam koc pod brodę. otwierając książkę w miejscu na którym ubiegłego wieczoru skończyłam lekturę, zadrżałam na myśl, że właśnie tak to będzie wyglądać bez Niego - ciągłe uciekanie w historię innych z obawą przeżywania swojej.
|
|
 |
|
Czym jestem? Zadaję sobie to pytanie codziennie, codziennie mam inną odpowiedź.
|
|
 |
|
Ucieczka, ucieka w każdym możliwym wymiarze, nie może, ucieka ode mnie.
|
|
 |
|
Proszę, zabij, niech nie czuję już miłości skoro brakuje Ciebie w ramionach mych.
|
|
 |
|
straciłam tą miłość, a innej po prostu nie chcę.
|
|
 |
|
I znów Twoje oczy wpatrzone w moje, i znów Cię czuje. < 3
|
|
|
|