 |
|
zabawne, jak łatwo uwierzyć we własne kłamstwa. / W
|
|
 |
|
Jeszcze kilka tygodni temu myślałam, że ranienie Ciebie sprawi mi przyjemność. Że mając na Ciebie wyjebane, będę tak jak ty wtedy. A teraz ? Teraz jest mi po prostu przykro, że traktujemy siebie jakbyśmy się nigdy nie znali. / W.
|
|
 |
|
nazywasz mnie szmatą bo z dnia na dzień przestało mi zależeć ? a kto był głównym powodem mojego płakania do poduszki ? ile razy powiedziałeś mi spierdalaj, a ja i tak nie odchodziłam, byłam przy Tobie do samego końca. zabrakło mi sił żeby walczyć dalej, poddałam się.
|
|
 |
|
dlaczego przestałam Cię kochać ? zastanów się. tyle razy płakałam przez Ciebie po nocach, tylko razy zadawałeś ból prosto w serce. kiedy ty świetnie bawiłeś się z koleżankami i kolegami przy boku ja siedziałam w oknie wypatrując Ciebie przez mgłe. nie bądź śmieszny, zjebałeś.
|
|
 |
|
nie zasługuję na więcej i mniej
|
|
 |
|
wiem zrobiłem tych parę głupstw, ale parę głupstw powinno być wybaczone
|
|
 |
|
ciche uzależnienia, które pochłaniają nasze dusze.
|
|
 |
|
wiedziała, że jedyną prawdziwą i naprawdę bolesną klęską byłoby nie ryzykować wcale.
|
|
 |
|
brunecie o czekoladowych oczach, dzięki Tobie jazda autobusem stała się rajem. / whistle
|
|
 |
|
lubię zawierać nowe znajomości. / whistle
|
|
 |
|
nigdy nie pomyślałam, że będę musiała wybierać. / whistle
|
|
|
|