 |
|
owszem, byłam zła gdy napisałeś mi głupiego esemesa, przesyconego przekleństwami i słowami Kocham Cię po pijaku. nie lubiłam gdy nadużywałeś alkoholu, ale nikt nie zabraniał Ci wypić jednego piwka. widziałam jak powoli z comiesięcznego picia, schodzisz na cotygodniowe. zabraniałam Ci, ale nie słuchałeś. okłamywałeś mnie. ja udawałam, że tego nie widzę, nie czuję, ale teraz po tych kilku miesiącach powiem prawdę - bolało.
|
|
 |
|
przecież to ja, a nie butelka wódki miałam być Twoim uzależnieniem.
|
|
 |
|
już chyba nawet wierzę w kapselki z tymbarka.
|
|
 |
|
moje szczęście ma koło dwóch metrów wzrostu, blond włosy, niebieskie oczy. pije, pali. jest egoistą, który marzy, chciałby mieć kogoś, ale się boi. ma starszych kolegów, często szpanuje, słucha house. nienawidzi mnie. to istotne.. bo tylko dlatego nie jestem jego, poprawka już nie jestem jego.
|
|
 |
|
niby zwyczajny kolega, ale pożyczył mi swoją bluzę, dał buziaka w policzek, zrozumiał idealnie. na gadu gadu pisał jak ślicznie w niej wyglądałam. mętlik w głowie? oczywiście. ale zaryzykuję, czego się nie robi dla szczęścia
|
|
 |
|
spodobał mi się od pierwszego uśmiechu. uroczy, miły, ciepły. wysoki, niebieskie oczy, nie blond, mam dość tego koloru. to nic, że przyprowadził go mój obecny chłopak. polubiliśmy się, spotkaliśmy. niby na złość mojemu '' Skarbusiowi '' , ale tak naprawdę chcieliśmy porozmawiać. zaprzyjaźniliśmy się. chciałabym go pocałować, ale boję się, że czar pryśnie.. chociaż..
|
|
 |
|
wmawiasz mu, swojemu ukochanemu , że płaczesz, bo masz zły dzień, a tak naprawdę twoje łzy spowodował twój ex, znowu.
|
|
 |
|
już nie zrobię Ci papierosa, nie będę musiała podskakiwać, żeby dotknąć Twojego czoła, już nigdy nie będziemy sobą.
|
|
 |
|
wmawiasz sobie, że będzie lepiej. i tak jest. wszystko przychodzi w niespodziewanych momentach. uwierz w to, że będzie dobrze.
|
|
|
|