 |
|
pamiętam tamten dzień, przekroczyliśmy barierę. byliśmy zdecydowanie bliżej gwiazd niż ziemi. złapałam Cię za rękę, już wiedziałam, że jej nie puszczę. chciałam byś porwał mnie na koniec świata, oczywiście bezludna wyspa też wchodziła w grę, mówiąc prościej tam gdzie bylibyśmy tylko my. nasz pierwszy pocałunek, te motylki, traciłam oddech, tętno przyśpieszyło mi do maksimum. poczułam bliskość, taką jakiej dawno nieodczuwałam. idealne uczucie. zdałam sobie sprawę z tego, że może być nam trudno, ale damy radę. bo prawdziwa miłość wszystko zwycięży.
|
|
 |
|
boję się miłości, tego uczucia, które chcesz mi dać. obawiam się cierpienia, sytuacji podobnej do tej sprzed kilku miesięcy. nie chcę już łez, tęsknoty i prób samobójczych. ale wierzę, tak cholernie wierzę, że nie zostawisz mnie nigdy. wierzę w twoje obietnice. ufam ci, chociaż nie powinnam. zdecydowanie ty jesteś moim sercem. całą moją duszą. bo wiesz mimo wszystko kocham cię naprawdę, bez minuty zwątpienia.
|
|
 |
|
mogłam policzyć każde z jego żeber. dochodziłam maksymalnie do pięciu. a wszystko dlatego, że moja twarz była za blisko jego. swobodnie całował mnie w usta przy tym dekoncentrując. zapominałam wtedy o całym świecie. czułam motylki. jego bliskość przerażała mnie. byłam gotowa zrobić wszystko dla tego niebieskookiego mężczyzny. imponował mi. był tylko mój. był i będzie.
|
|
 |
|
Lubię jego wystające obojczyki oświetlone światłem nocnego miasta wlewającym się przez okno. Lubię jego półprzymknięte powieki kiedy całuję jego szyję. Lubię jego wyciągnięte w uśmiechu usta, gdy wpatruje się w moje oczy. Całe to lubienie po dodaniu do siebie tworzy silne uczucie zwane miłością. / handjob
|
|
 |
|
są takie dni. cholernie trudne dni. kiedy przypominam sobie wszystko. każdy słodki pocałunek, cichy szept, ciepły dotyk. marzę by dotknąć twojego piwnego brzuszka, zapalić z tobą papierosa, czy porozmawiać, ot tak. po prostu chciałabym czuć twoje różowe usta na mojej chudej szyi. w takich momentach oglądam setki zdjęć umieszczonych w jednym folderze, przedstawiających kilka miesięcy mojego życia. najczęściej zalewam się łzami, jem czekoladę i przytulam do siebie twoją bluzę. życie bez niego jest jak droga krzyżowa, droga do piekła.
|
|
|
|