 |
|
Znamy się czy nie? Kogo teraz to tak naprawdę obchodzi? Mamy własne życie, nie myślimy o sobie. Tylko jeszcze czasem, gdy przypadkiem wpadniemy na siebie na ulicy serce zaczyna pękać, a w naszych oczach można zobaczyć tą cholerną tęsknotę, za tym co było kiedyś. Jednak wszystko i tak sprowadza się do krótkiego, oschłego : cześć.
|
|
 |
|
Bo przyjaźń jest jak powietrze. Nie zniknie bez powodu, a dla mnie jest wszystkim. Nie przekreślę przyjaciela z powodu paru sprzeczek, bo przyjaciel to ktoś komu ufam. I mogę ufać.
|
|
 |
|
niby jedno, krótkie słowo "siema" od odpowiedniej osoby, a potrafi doprowadzic człowieka do takiego stanu, że cieszy tą michę przez reszta dnia.
|
|
 |
|
Czy to nie dziwne? Poznajesz kogoś . Na początku nie wiesz czy w ogóle zdołasz tą osobę polubić . Po pewnym czasie uświadamiasz sobie, że nie potrafisz bez niej życ . Gdy odejdzie smutek rozrywa ci serce . Mijają dni . Tygodnie . Miesiące . Lata . Dalej pamiętasz . Zaczynasz zastanawiac się czy było warto . Po czasie uświadamiasz sobie że masz wspomnienia . Tylko to zostaje .
|
|
 |
|
moja obecność na lekcjach matematyki ma funkcję jedynie dekoracyjną ;)
|
|
 |
|
Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej...
|
|
 |
|
mamo, przepraszam - to nie moja wina, że zamiast spódniczek wolę dresy i rurki. że zamiast różowego auta i wożenia się nim po mieście z jakimś przystojniakiem, wolę crossa i wracanie do domu cała w błocie, z kumplami. że zamiast medycyny wolę prawo. że zamiast wypicia melisy, wolę rozwalić rękę o mur aby wyładować emocje. że gdy ktoś mnie uderzy zamiast siedzieć cicho i się schować, od razu kontatakuję i oddaje dwa razy mocniej. że zamiast chodzenia po sklepach z słit kumpelkami, wolę bieganie po polach z chłopakiem, którego kocham. mamo, przepraszam - nigdy nie obiecałam, że będę idealna.
|
|
 |
|
sytuacje, w których sam nie potrafisz sobie poradzić,właśnie wtedy poznajesz swoich prawdziwych przyjaciół . / isimplyloveiit
|
|
 |
|
czasem ciężko dostrzec ludzi samotnych niektórzy potrafią perfekcyjnie udawać szcześliwych. / isimplyloveiit
|
|
 |
|
kiedy zobaczyłam Cię po raz pierwszy zrozumiałam, że dopiero teraz zaczyna się moje życie . / isimplyloveiit
|
|
 |
|
tu nie chodzi o to kto z nas jest lepszy, ładniejszy czy zgrabniejszy. tu liczą się te pieprzone uczucia, o których Ty nie masz żadnego pojęcia.
|
|
 |
|
Na zewnątrz dziewczyna zła, wredna, chamska, nie dająca się kochać.. a w środku miała serduszko z lukru tylko ze strachu przed odrzuceniem otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił .
|
|
|
|