 |
|
O narkotykach niewiele wiem, bo nie tykam, mój narkotyk to On i Muzyka.
|
|
 |
|
Nie przyzwyczaja się. Przyzwyczajenie w 99% oznacza ból, cierpienie i tęsknotę, której w efekcie nigdy niczym już nie załatasz chociaż będziesz próbował. Przyzwyczaić się to tak jakby dać komuś odbezpieczoną broń z pewnością, że prędzej czy później jej użyję./esperer
|
|
 |
|
- Czeka mnie upojna noc z książką od Historii :) haha :) - Ale masz gumki do ścierania ? Bo pewnie będzie ostro ! :D haha :) ~ Klauduchaaa :*
|
|
 |
|
Rok mija i mi chyba trochę przykro, mimo, że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło.
|
|
 |
|
To nie tak, że jestem zimną suką. Jestem po prostu zraniona i owinięcie się drutem kolczastym to był jedyny sposób ochrony, zrozum./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym wierzyć, że między nimi nie doszło do niczego więcej. Chciałabym całkowicie wybaczyć i nie pogrążać tego związku, ale po chwili uspokojenia myśli i chwili zaufania, nachodzi fala niepewności, która każe mi się wycofać. To boli, że inne pisały do niego tak jak ja, to boli, że prawdopodobnie przez jakiś czas nie byłam jedyną, której pisał smsy na dobranoc. Czasami myślę, że nie mógłby mi tego zrobić, a potem złośliwy rozum podpowiada "niby czemu nie?". Raz mu wybaczam, a potem wściekłość znowu miesza się ze łzami. To taki pierdolony ból, gdy rani Cię ktoś komu ufałaś i to jeszcze w taki sposób. Z jednej strony nie wyobrażam sobie nie mieć go obok mnie, ale z drugiej nie wiem czy dam radę udźwignąć to co mi zrobił. /esperer
|
|
 |
|
Moje szczęście jest kilkadziesiąt kilometrów ode mnie . || devils_advocate .
|
|
 |
|
I pamiętam moment kiedy siedziałam na Twoich kolanach. Czułe spojrzenia w błękitne oczy, nieśmiały uśmiech, ja i Ty. Nie musieliśmy nic mówić, oboje myśleliśmy o tym samym, oboje czuliśmy że mamy wszystko, wszystko, bo mamy siebie. || m33394
|
|
 |
|
i chyba coś mnie wkurwia . i chyba to coś to ty .
|
|
 |
|
Na dźwięk budzika, wynurzyłam zaspaną twarz spod kołdry, z myślą "Znowu poniedziałek?!". Wstałam, a właściwie powoli zwlokłam swoje zwłoki z łóżka, bo jestem pewna, że moje ciało jeszcze spało. Z trudem zaczęłam się ubierać, wiedząc, że za jakąś godzinę znów spotkam ludzi przed którymi będę musiała udawać wiecznie uśmiechniętą i szczęśliwą. Zeszłam po schodach, cicho tak by nie obudzić nikogo w domu, no bo przecież tylko ja muszę wstawać tak wcześnie. Wzięłam swój ulubiony kubek z myszką Miki który dostałam od kogoś wyjątkowego, wsypując dwie łyżeczki mojej ulubionej kawy. Tak, znowu wszystko było normalne. || m33394
|
|
|
|