 |
|
Dwie ręce, dwie dłonie, dziesięć palców, jedne ramiona, jedna klatka piersiowa, a w niej jedno serce, które bije tylko dla mnie. Jedne ramiona, najbezpieczniejsze na świecie. Para oczu i jedyny w swoim rodzaju wzrok, który uwielbiam czuć na mojej skórze. Jeden cudowny nos, który lubię muskać delikatnie moimi ustami. Jedne usta, które układają się w idealny łuk, gdy jestem obok. Jeden głos, który koi wszystkie lęki i strach, rodzący się czasem na dnie serca. Jedno imię, dwie sylaby, pięć liter.
|
|
 |
|
Gentleman będzie otwierał Ci drzwi, odsuwał krzesło i nosił ciężkie rzeczy. Nie dlatego, ponieważ jesteś bezradna, czy słaba. Ale ponieważ chce Ci pokazać, że jesteś warta i godna szacunku.
|
|
 |
|
Już za późno na Twoje przeprosiny.
|
|
 |
|
Twoja bliskość powoduje mentalną dekoncentrację. Czuję jak powoli kontakt z rzeczywistością tracę. Wyobraźnia muska płatki Twego kwiatu euforycznie. Nie spocznę dopóki przy mnie w pełni nie rozkwitnie.
|
|
 |
|
Mogę latać w chmurach, żyjąc na ziemi.
|
|
 |
|
Posmakowałem jej apetycznego uśmiechu, skosztowałem jej słodkich spojrzeń, delektowałem się jej wybornym słowem. Lecz, gdy mnie pocałowała i musnęła swoim językiem, całkowicie straciłem dla niej głowę. To był smak tak sycący, smak, jakiego dotąd w ustach nie miałem: i wtedy zrozumiałem, że od dawna głodowałem.
|
|
 |
|
Wolę zachować niesamowite wspomnienia z tych kilku dni spędzonych razem, niż nie mieć ich w ogóle. Mimo świadomości, że ten czas już się nie powtórzy.
|
|
 |
|
W dupie jesteśmy sobie przeznaczeni.
|
|
 |
|
Bezczelnie stałeś mi się powietrzem.
|
|
 |
|
Myślę, że pewna część mnie zawsze będzie czekała na Ciebie.
|
|
 |
|
Chciałam zauważyć, że nie jestem maszyną. Mam obowiązki, problemy i granice wytrzymałości. Mam też gorsze momenty czy dni. Chciałabym czasem trochę wsparcia. Chciałabym czasem się rozpaść bez wyrzutów sumienia. Chciałabym być czasem wysłuchana.
|
|
 |
|
Przecież nie liczyło się nic bardziej od nas.
|
|
|
|