 |
|
Jest taka chwila, w której, zdani sami na siebie, ludzie przestają żyć, a starają się zaledwie przeżyć.
|
|
 |
|
Rożni ludzie mogą zapamiętywać to samo wydarzenie w zupełnie rożny sposób. To nie znaczy, że ktoś pamięta je właściwie, a ktoś inny nie. Wspomnienia przypominają fragmenty układanki. Dopiero kiedy zbierze się je wszystkie, można odtworzyć całą historię.
|
|
 |
|
Patrząc na Ciebie, naszła mnie tak cholerna ochota żeby Cię przytulić, że w żołądku zaczęło mnie ściskać, a wątroba mówiła: No dajesz! Tulisz!
|
|
 |
|
i nawet gdybyś rozdrobnił się na milion kawałków i tak okaże się, że żaden z nich nie jest poświęcony mi. nigdy nie był.
|
|
 |
|
Bardzo często myślała o tym, jak brzmi jego głos,
gdy wypowiada jej imię.
|
|
 |
|
Wróć. Chociaż na chwilę. Chcę ci tylko podziękować.
Podziękuję ci i będziesz mógł zaraz sobie pójść.
Proszę. Pozwól mi sobie podziękować. Chociaż ty mi na to pozwól…
|
|
 |
|
bo ja kocham Jego numer telefonu na moim wyświetlaczu. To taki piękny numer.
|
|
 |
|
Na pewno nie będę o Ciebie zabiegać. Mogę co najwyżej sobie pomarzyć, że może kiedyś, w następnym wcieleniu..
|
|
 |
|
Życie przecieka mi przez palce.
Uratowałam zaledwie cząstkę wspomnień o Tobie.
|
|
 |
|
Mówiąc, że miłość nie istnieje chciałeś tylko wytłumaczyć, dlaczego mi jej nie dałeś.
|
|
 |
|
Szczęście mieszka pół godziny drogi od moich drzwi, pół godziny drogi od mego łóżka, pół godziny drogi od mej kanapy,
pół godziny drogi od mojej kuchni.
o pół godziny za długo dla mego serca.
|
|
 |
|
bez pospiesznych pocałunków,
i spoconych nocy spadających na drewnianą podłogę.
tylko z coraz większym niepoznawaniem siebie w lustrach.
z coraz większym zdziwieniem nad ranem,
że to ja, po aż takim czasie. tylko.
|
|
|
|